LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Powiększanie miasta

1

Po uchwale w sprawie zmiany granic administracyjnych miasta ze strony władz gminy Słupsk pojawiły się zdecydowane głosy sprzeciwu. Podczas ostatniej konferencji prasowej prezydent Słupska odpowiedziała na krytykę zamiarów miasta i przekonywała, że suburbanizacja jest zjawiskiem negatywnym.

Suburbanizacja jest procesem depopulacji centrum miasta na rzecz strefy podmiejskiej, w której postępuje rozwój osiedli mieszkaniowych. Temat tego zjawiska pojawił się po ostatniej sesji Rady Miejskiej w Słupsku, podczas której przyjęto uchwałę w sprawie przystąpienia do procedury zmiany granic administracyjnych miasta. Władze gminy Słupsk zdecydowanie sprzeciwiły się tym zamiarom, argumentując, że jest to kolejna próba zagarnięcia najbardziej zurbanizowanych i rozwiniętych gospodarczo terenów gminy wiejskiej. Temat ten podjęła prezydent Słupska podczas ostatniej konferencji prasowej.

– Moją rolą jako prezydenta miasta jest jak najlepsze zrealizowanie tej uchwały, która została podjęta przed kilkoma dniami. A jej procedury są następujące: do końca marca zarówno gmina wiejska Słupsk, której 6 sołectw jest wskazanych do przeniesienia w granice miasta Słupska, jak i miasto Słupsk muszą przeprowadzić konsultacje z mieszkańcami. Konsultacja zawiera proste pytanie: jesteś za, przeciw czy wstrzymujesz się od głosu – mówi prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka. – Spośród 33 sołectw gminy wiejskiej Słupsk wskazanych zostało w uchwale rady miasta 6 sołectw, które bardzo ściśle, bezpośrednio przylegają do granicy miasta. Właściwie, jak państwo jeździcie, to widzicie, że tam nie ma różnicy, to tylko jakiś milimetrowy pasek umowny mówi o tym, że już kończy się Słupsk, a zaczyna gmina wiejska. Ten kierunek jest także ze względu na ruch ludności, bo przecież doskonale wiemy, że te sołectwa najbliżej Słupska rozwijały się w dużym stopniu w myśl hasła „Leć za miasto”. Bocian w dziobie niósł nie dziecko w pierzynce, tylko cenę „29 złotych/mkw. działki tuż za miastem”. To sprawiło, że za miasto poleciało bardzo wielu mieszkańców Słupska. My mamy przecież analizy, w jaki sposób ten ruch demograficzny przebiegał. Dzisiaj powinniśmy powiedzieć „Przyleć do miasta z powrotem, bo z tego samego miasta przez wszystkie lata korzystałeś, jesteś, byłeś jego beneficjentem i będziesz”.

Samorząd Słupska ma teraz czas, aby przygotować wniosek do Prezesa Rady Ministrów, który następnie podejmie decyzję w sprawie poszerzenia granic miasta. Prezydent Słupska argumentuje, że mieszkańcy przyległych gmin korzystają z usług miasta, które świadczone są z podatków słupszczan.

– Korzystają ze wszystkich zasobów naszego miasta, bardzo różnych – od przedszkoli, żłobków, szkół, szkół ponadpodstawowych, o których muszę powiedzieć, że w nich 70-75 procent to uczniowie spoza Słupska, z powiatu, nie tylko z tych sołectw, o których mówimy. Natomiast koszt dofinansowania ponad subwencję ponoszą tylko mieszkańcy Słupska, tylko państwo, podatnicy. To poczucie, że coś jest nie w porządku, od dawna bardzo wielu słupszczan bolało. Myślę, że to, co na pewno może zdarzyć się dobrego, to wzmocnienie Słupska. A tylko mocny Słupsk jest gwarancją mocnego regionu – przekonuje prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

W odpowiedzi na ustawę oba samorządy rozpoczęły kampanie informacyjne na platformach społecznościowych. W najbliższych miesiącach na terenie obu jednostek terytorialnych przeprowadzone zostaną konsultacje społeczne. (opr. jwb)

Dyskusja1 komentarz

  1. Najbardziej rozczarowuje to, że mieszkańcy gminy uporczywie nie chcą dostrzec oczywistego faktu, iż walka o silniejszy ośrodek miejski jest również w ich interesie. Silniejsze miasto, to silniejsza edukacja, opieka medyczna, większe szanse inwestycyjne dla regionu, bogatsza kultura, lepsze połączenia komunikacyjne i wiele, wiele innych korzyści.

Skomentuj