K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Pułapka systemu kaucyjnego – ubogi żółty worek i podwyżki opłat za śmieci. Jest projekt uchwały

0

System kaucyjny przyniósł zdecydowaną poprawę dla środowiska, bo w lasach i parkach nie widać już porzuconych puszek i butelek, I to może cieszyć. Jak się jednak okazuje, ze strumienia odpadów zniknęły też puszki aluminiowe i butelki PET, na których samorządy zarabiały. Te wartościowe frakcje są teraz odstawiane do systemu bezpośrednio przez mieszkańców. W miejskiej instalacji pozostała droga w zagospodarowaniu opakowaniówka, z której niewiele można odzyskać. Do tego ubytku doliczyć trzeba ponad 15-procentowy wzrost opłaty marszałkowskiej za składowanie odpadów resztkowych oraz rosnącą wciąż liczbę śmieci przy niezwiększającej się liczbie podpisanych deklaracji. Miastu został ubogi żółty worek, a konsekwencje tego stanu poniosą mieszkańcy. „Podjęcie uchwały dotyczącej zmiany wysokości stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi stało się niezbędne” – czytamy w uzasadnieniu projektu..
.
– Byłam wielką zwolenniczką systemu kaucyjnego – mówiła prezydent miasta Krystyna Danilecka-Wojewódzka podczas ostatniej konferencji prasowej. – Byłam przekonana, że to fantastyczny pomysł, bo miasto na pewno będzie czyściejsze. I to się zgadza, ponieważ rzeczywiście butelek plastikowych w przestrzeni miasta coraz mniej. Ale pamiętam dyskusję z panią prezes Rokitą, szefową PGK oraz z panią dyrektor Katarzyną Guzewską, że ten system, cudowny, bo miasto będzie bardziej czyste, nie jest finansowo pożyteczny dla funkcjonowania spółki PGK.
.
System kaucyjny odebrał samorządom najbardziej wartościowe odpady, na których miasto zarabiało. Chodzi o surowce wtórne PET i aluminium, dzięki którym możliwe było pokrycie kosztów zagospodarowania odpadów o znikomej wartości. Kto wyrówna te straty? Najprawdopodobniej mieszkańcy, ci sami, którzy sumiennie segregują i ostawiają do systemu wyselekcjonowane odpady. Właśnie pojawił się projekt uchwały w sprawie podwyżek opłat za śmieci.
.
Z uzasadnienia projektu uchwały wynika, że brak dotychczasowego strumienia najbardziej wartościowych odpadów przynosi deficyt przychodów z instalacji komunalnej w wysokości nawet 1,2 miliona złotych. Do tego doliczyć trzeba wzrost kosztów transportu i zagospodarowania śmieci. Skutek jest taki, że system przestaje się samobilansować. Urzędnicy wskazują też na wciąż zwiększającą się ilość śmieci – o 5 procent w porównaniu do 2025 roku, przy jednoczesnym ponad 15-procentowym wzroście tzw. opłaty marszałkowskiej za składowanie odpadów resztkowych. Aby pokryć brakującą kwotę do zbilansowania się systemu w 2026 roku oraz pokryć koszty jego funkcjonowania w kolejnych dwóch latach, urzędnicy chcą sięgnąć do portfeli mieszkańców, proponując podwyżki za odbiór śmieci.
.
Zakładany jest wzrost stawki z 31 do 40 złotych od osoby, jeśli bioodpady nie są kompostowane, oraz z 29 do 37 złotych od osoby, jeśli bioodpady trafiają do przydomowych kompostowników. Nowy cennik miałby obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Decyzja w tej sprawie zapadnie na wrześniowej sesji Rady Miejskiej w Słupsku.
.
(jwb)

Skomentuj