Od soboty, 17 października br., pasażerowie wybranych autobusów komunikacji miejskiej w Słupsku samodzielnie otwierają drzwi za pomocą specjalnego przycisku. Nowe rozwiązanie ma służyć poprawie komfortu podróży i ograniczeniu straty energii oraz pomóc utrzymać odpowiednią temperaturę wewnątrz pojazdów. Choć pomysł wydaje się prosty, rodzi również pytania o wygodę i dostępność komunikacji dla wszystkich pasażerów.
W 18 autobusach komunikacji miejskiej w Słupsku pojawił się tzw. ciepły guzik, czyli system indywidualnego otwierania drzwi autobusowych. W tych pojazdach po zatrzymaniu na przystankach drzwi nie są otwierane automatycznie przez kierowcę – pasażer musi je uruchomić samodzielnie.
Kiedy autobus zatrzymuje się, kierowca odblokowuje drzwi, a pasażer przy wybranym wejściu bądź wyjściu naciska podświetlony przycisk z napisem „otwieranie drzwi”. Osoby wsiadające znajdą go na zewnątrz pojazdu, natomiast wysiadające – wewnątrz, w pobliżu wyjścia. Po zakończeniu wymiany pasażerów drzwi zamkną się automatycznie.
To rozwiązanie ma poprawić komfort termiczny w autobusach i ograniczyć straty energii, kiedy działa ogrzewanie lub klimatyzacja. Każde otwarcie drzwi powoduje zimą napływ chłodnego powietrza, a latem w czasie upałów utrudnia utrzymanie niższej temperatury.
O ile dla większości pasażerów dodatkowa czynność nie powinna sprawiać problemów, dla niektórych osób może być jednak kłopotliwa. Seniorzy, osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, osoby niewidome, niedowidzące, pasażerowie z dużym bagażem, z wózkami dziecięcymi, z zakupami w rękach mogą potrzebować więcej czasu na odnalezienie i naciśnięcie przycisku.
System nie powinien tworzyć dodatkowej bariery w korzystaniu z transportu publicznego, jeśli więc pasażer samodzielnie nie poradzi sobie z otwarciem drzwi, to rolą kierowcy będzie udzielenie mu pomocy.
(jwb)
