Ponad tydzień temu (15 października) informowaliśmy o kontrowersjach związanych z zakupem 25 tabletów dla radnych. Zgłaszane one były tak podczas sesji Rady Miejskiej w Słupsku, jak i w ramach zapytań składanych przez radnych. Teraz opublikowana została odpowiedź ratusza na zapytanie radnego Kacpra Moroza.
Przypomnijmy, że zastrzeżenia co do zasadności zakupu tabletów miała radna Beata Kątnik. Postulowała nawet rezygnację z tego wydatku i wykreślenie go z projektu uchwały. Jednak ani ze strony radnej, ani innych radnych nie było wniosku formalnego o tej treści i radni uchwałę przyjęli z uwzględnieniem tego zakupu. Kilka dni później na stronie BIP opublikowane zostało zapytanie radnego Kacpra Moroza, w którym – pomijając snute podejrzenia o zjednywanie sobie w ten sposób przychylności radnych – oczekiwał on między innymi odpowiedzi dotyczącej inicjatorów tego zakupu i trybu uzgodnień wydatkowanej na ten cel kwoty. Generalnie radny sprzeciwił się temu zakupowi.
W opublikowanej odpowiedzi Prezydenta Miasta Słupska zawarte zostały podstawowe informacje o trybie podejmowania decyzji związanej z zakupem tabletów dla radnych. Wniosek o zabezpieczenie środków na zakup został formalnie skierowany do Prezydenta Miasta przez Przewodniczącego Rady Miejskiej. Prezydent Miasta nie ma wiedzy, kto był pomysłodawcą. Wydatek był omawiany na komisjach Rady Miejskiej, a radni wyrazili zgodę na zakup podejmując uchwałę Rady Miejskiej w Słupsku XXXIV/442/26 z dnia 30 września 2026 r. w sprawie zmian w budżecie Miasta Słupska na rok 2026.
Wydatek zaplanowano w dziale 750 budżetu miasta. Wstępne szacunki określały koszt zakupu na około 40.000 zł. Ostateczny koszt będzie znany po zakończeniu procedury rozeznania rynku i wyborze wykonawcy.
Prezydent Miasta nie ma wiedzy o „uzgodnieniach”, o których pisze Pan w swoim zapytaniu.
Obecnie trwa procedura zmierzająca do zakupu tabletów. Wydatek został uwzględniony w uchwale Rady Miejskiej w sprawie zmian w budżecie miasta, a nie tylko w projekcie uchwały budżetowej.
(opr. rkh)
