K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Odpowiedź jest, wątpliwości pozostały

0

Przed tygodniem (18 listopada) zamieściliśmy zapytanie radnego Bogusława Dobkowskiego, w którym podnosił sprawę zmiany nazwy ulicy Wiśniowej na Jabłoniową w Słupsku. Przewiduje to projekt uchwały, a powodem zmiany ma być fakt istnienia ulicy o tej samej nazwie w Bolesławicach, które od 1stycznia 2026 roku włączone zostaną w granice miasta.

Radny stał się adresatem protestu, który wystosowali słupszczanie zamieszkali przy ul. Wiśniowej. Są oni oni zaskoczeni – delikatnie to formułując – przymierzaniem się ratusza do zmiany nazwy ich ulicy. Przypomnijmy, że radny Dobkowski podzielił w pełni ich obawy i oburzenie, a w ślad za tym dokonał „wizji lokalnej”. Słyszeliśmy od Pani Prezydent, że w przypadku, gdy w Bolesławicach i Słupsku wystąpi zbieżność nazw ulic, to zmienimy nazwę tej ulicy, gdzie jest mniej mieszkańców i to jest racjonalne i ludzi uspokajało. Tymczasem przy ulicy Wiśniowej w Bolesławicach, doliczyłem się 9 domków i nie wiem, czy wszystkie są już zamieszkałe, bo ulica istnieje od kilku lat, podczas gdy przy ulicy Wiśniowej w Słupsku według ich sprzeciwu doliczyłem się około 90 domków, a nazwa ich ulicy funkcjonuje od ponad 40 lat […] Ponoć jest problem, że te „mini-uliczki” leżą na terenach prywatnych dewelopera, to przecież kiedyś i tak je upublicznimy wykupując na rzecz gminy, to na razie dogadajmy się z właścicielem w sprawie zmiany nazwy tej czy innej uliczki albo wykupmy – przeczytaliśmy w zapytaniu radnego.

Dzisiaj na stronie BIP UM w Słupsku zamieszczona została odpowiedź na pytanie postawione przez radnego. Trzeba przyznać, że podpisana pod nią wiceprezydent Beata Chrzanowska odpowiedziała na każde z nich, ale – co powoli staje się tradycją słupskiego ratusza – pominęła zasadniczą kwestię, czyli dlaczego proponuje się zmianę nazwy ulicy w Słupsku, a nie w Bolesławicach. Inaczej mówiąc urzędnicza odpowiedź spełnia wymogi prawa, ale… kompletnie nic nie wnosi do wiedzy o sytuacji zaniepokojonych mieszkańców. Być może błędem radnego było niezamieszczenie w jego piśmie precyzyjnego pytania: „dlaczego teraz w Słupsku, a nie w przyszłości w Bolesławicach”, ale problem ten został na wyraz wyraźnie zasygnalizowany jako przyczyna protestu.

Poniżej zamieszczamy fotokopię odpowiedzi ratusza. (opr. rkh)

Skomentuj