K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Lokalizacja nowej hali sportowo-widowiskowej wciąż pod znakiem zapytania

0

Prezydent Słupska wycofała projekt uchwały w sprawie zakupu przez miasto w całości trzech działek na terenie tzw. piaskuli przy ulicy Grunwaldzkiej, gdzie miałaby m.in. stanąć nowa hala sportowo-widowiskowa. Przeszkodą okazały się warunki gruntowe ujawnione w toku badań geotechnicznych. Prezydent nie wyklucza jednak definitywnie odstąpienia od ulicy Grunwaldzkiej, ponieważ pomiary miały jednocześnie ujawnić, że w części wyżej położonej działki od strony Grunwaldzkiej i Braci Staniuków warunki nośne mogą być bardziej korzystne. Wszystko zależy od tego, czy w badaniach kolejnych fragmentów terenu te informacje zostaną potwierdzone.
.
Koncepcje lokalizacji nowej hali sportowo-widowiskowej w Słupsku dotyczyły ulic Szczecińskiej, Sobieskiego, jeszcze wcześniej terenu tuż przy akwaparku, a także tzw. piaskuli przy ulicy Grunwaldzkiej. Ta ostatnia miała być dyskutowana podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej w Słupsku. Prezydent miasta złożyła projekt uchwały w sprawie zakupu trzech działek o powierzchni ponad 17 hektarów za kwotę łącznie z VAT-em 21 milionów złotych, z przeznaczeniem na cele sportowe i rekreacyjne, w tym m.in. budowę hali. Na mocy listu intencyjnego podpisanego z właścicielem działek miasto przeprowadziło badania gruntowe tych terenów. Niestety wczoraj przewodniczący rady miejskiej poinformował, że projekt uchwały został wycofany. Dziś podczas konferencji prasowej prezydent miasta przedstawiła szczegóły sprawy.
.
– 6 marca podpisaliśmy list intencyjny o możliwości wykupienia prawie 18 hektarów, w ratach płatnych przez trzy lata, za bardzo okazjonalną cenę. Ten list pozwolił nam na jedną rzecz – mogliśmy dokonać badań gruntu na całej działce, nie tylko na tej przewidywanej pod budowę hali sportowej, ale na całej działce, którą miasto chciało kupić. Za tym listem intencyjnym poszła moja propozycja do radnych o znalezienie środków w budżecie miasta i podjęcie uchwały na sesji, która będzie miała miejsce w najbliższą środę o wykupieniu tejże działki, to jest około 18 hektarów. Niemniej warunkowaliśmy to tym, jakie będą wyniki badań geologiczno-technicznych. I przyznaję, że mieliśmy łącznie z geologami wrażenie, że będą dobre. Bo w świadomości większości ludzi tam powinien być piasek – mówi prezydent miasta Krystyna Danilecka-Wojewódzka. – Badania geologiczne przeprowadzone przez słupską firmę na całym terenie pokazały nam, że musimy się wycofać z intencji zakupienia go na takie cele, jakie chcieliśmy. Wymarzyliśmy sobie – chyba słusznie – żeby w tej części miasta powstał park, nazwaliśmy go ze względu na położenie doliną sportowo-rekreacyjną. Chcieliśmy, aby w przyszłości powstały tam też inne obiekty poza samą halą sportową, np. centrum doświadczania świata dla dzieci, rodzin, co jest bardzo dzisiaj interesujące, bo ludzie lubią wychodzić całymi rodzinami, ale i myśleliśmy o obiektach związanych z uprawianiem najróżniejszych sportów. Chodziło też o to, żebyśmy mieli swój własny, zwarty teren. Informuję, że muszę z tych moich marzeń się wycofać, ponieważ badania geologiczne wskazują, że koszt wymiany gruntu byłby tak wysoki, że absolutnie ten okazjonalny zakup nie byłby rzeczywiście okazjonalnym.
.
Wyniki badań geotechnicznych nie były zadowalające, ale zapowiadane są dodatkowe badania części wyższej działki od strony ulicy Grunwaldzkiej i Braci Staniuków.
.
– Okazało się, że na powierzchni do 7 metrów w głąb są różnego rodzaju nasypy, zwały jakiegoś piasku, jakieś gruzy. W każdym razie żeby ten teren był na tyle nośny, aby można było postawić konstrukcje kubaturowe, to na głębokość 7 metrów trzeba wybrać ziemię, potem nawieźć i utwardzić nową. O ile mieliśmy kupić działkę po 100 złotych za metr, to wybranie ziemi z jednego metra, nasypanie nowej i utwardzenie kosztowałoby dodatkowo 700 złotych, czyli 100 złotych plus jeszcze 700 złotych na każdy metr to jest nierealne, niemożliwe i kompletnie niczym nieuzasadnione – mówi prezydent miasta. – Natomiast poszła wczoraj w świat informacja o tym, że hala sportowa przy Grunwaldzkiej nie powstanie. Ja mówię: poczekajmy, dlatego że badania nam pokazały, że są takie fragmenty, szczególnie nie nisko – nisko są najgorsze warunki – ale na wysokości ulicy Grunwaldzkiej, od strony ulicy Grunwaldzkiej i na skręcie w Braci Staniuków, gdzie jest duży pas, który ma dosyć dobre warunki – będzie jeszcze to badanie powtarzane. Tam jest działka, która mogłaby być przez nas kupiona, ale tylko wtedy, jeśli się okaże, że te grunty są na tyle nośne, że nie będą wymagały dodatkowych nakładów, aby hala mogła powstać.
.
Sam właściciel był zainteresowany sprzedażą terenu w całości, w sumie trzech działek o łącznej powierzchni ponad 17 hektarów, stąd korzystna cena za metr kwadratowy. Prezydent zapowiada, że temat zakupu części terenu od razu powróci, jeśli w badaniach geotechnicznych potwierdzone zostaną korzystne warunki nośne w wyższych partiach działki.
.
Wcześniejsze lokalizacje hali także wiązały się z trudnościami – przy ulicy Sobieskiego ze względu na wagę społeczną problemu, w tym potrzeby działkowców, przy Szczecińskiej – budowa wymagałaby decyzji o rozbiórce istniejącej hali sportowej, a wtedy słupska drużyna ekstraligowa nie miałaby gdzie trenować i grać, z kolei projekt sprzed ponad 10 lat z lokalizacją przy akwaparku nie spełnia już dzisiejszych wymagań dotyczących funkcjonalności tego typu obiektu.
.
Joanna Wojciechowicz-Bednarek, fot. JWB

Skomentuj