Najbliższa sesja Rady Miejskiej w Słupsku 29 kwietnia br. może mieć duże znaczenie dla przyszłości ekonomicznej miasta. Procedowana będzie przez radnych zgoda na zakup terenu pod budowę hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Grunwaldzkiej. Doświadczenia geologiczne z terenem pod południową nitkę słupskiego ringu nakazują dużą ostrożność w podejmowaniu takich decyzji.
Trudno jest kwestionować potrzebę budowy w Słupsku hali sportowej z funkcją widowiskową. Gryfia nie tylko jest obiektem przestarzałym, ale też z wielkimi kłopotami spełnia wymogi dyktowane przez organizatorów imprez sportowych i widowiskowych. Nie zaspokaja również oczekiwań uczestników takich wydarzeń. Nic też dziwnego, że włodarze miasta od dawna rozpatrują różne warianty realizacji takiej inwestycji. Na marcowej sesji podjęta została przez radnych decyzja o zwiększeniu puli na zakup działek na to przedsięwzięcie z 5 do 10 milionów złotych. Wszystko zmierza w stronę przeznaczenia na ten obiekt terenu przy ulicy Grunwaldzkiej sąsiadującego z Parkiem Wodnym Trzy Fale.
– Jest to teren dosyć duży, bo ma ponad 16 hektarów, a kwota, która została wynegocjowana, to blisko 20 milionów złotych w rozłożeniu płatności na kilka rat – informowała wiceprezydent Beata Chrzanowska podczas ostatniej konferencji prasowej. – Część tego terenu mogłaby być wykorzystana do budowy hali i na nim zostaną wykonane wszystkie badania, a reszta może być wykorzystana przez miasto do różnych innych zadań zgodnych z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Na tym etapie informacji trudno było nie zadać pytania o to, czy radni przed podjęciem decyzji zostaną poinformowani o wynikach badań geologicznych i czy takie zostały już przeprowadzone. Między innymi o to pytał red. Przemek Woś z Radia Gdańsk.
– Badania gruntowe już zostały przygotowane na małej części terenu, gdzie stwierdzono możliwość najlepszej lokalizacji hali – odpowiada Maciej Araszkiewicz, dyrektor Wydziału Polityki Przestrzennej UM w Słupsku. – Z tych badań wyszedł wniosek, że hala powinna być przesunięta w kierunku północnym, ponieważ została zlokalizowana w najniższym punkcie, gdzie zbierają się wody. Te badania zostały przedstawione radnym na posiedzeniu komisji. Były omawiane. Oczywiście na tej nowej lokalizacji przeprowadzone zostaną kolejne badania. Jest to teren bardzo obszerny i istnieje możliwość różnych lokalizacji, ale chcemy, by ta inwestycja była jak najtańsza, bez dodatkowych kosztów w postaci pali i fundamentów wzmacnianych.
Dyrektor Araszkiewicz dodał, że radni przed głosowaniem nad zakupem terenu będą znali wyniki badań gruntowych tylko części, na której pierwotnie miała być zlokalizowana hala. Te są niekorzystne z powodu wysokiego poziomu wód gruntowych. Kolejne badania przeprowadzone zostaną już po decyzji radnych o zakupie i na terenie, na którym ten obiekt będzie planowany.
– Trzeba pamiętać, że to nie tylko hala, ale też takie pomieszczenia, które są narażone na działania wody. Chodzi chociażby o pomieszczenia techniczne, garaże podziemne czy miejsce schronienia ludności. Wiemy, że im wyżej tego terenu, tym warunki do budowy hali są lepsze. Wskazują na to również wcześniejsze badania przy budowie akwaparku. Na pewno przeprowadzone zostaną kolejne badania geologiczne przed rozpoczęciem i w miejscu inwestycji – zapewnił dyrektor Maciej Araszkiewicz.
Z tych wypowiedzi wynika, że radni przed podjęciem decyzji o zakupie terenu muszą polegać jedynie na zapewnieniach urzędników, że będzie można tam wybudować halę. Oby nie skończyły się one tak, jak lokalizacja południowej nitki ringu. Dodatkową niewiadomą jest koncepcja zagospodarowania pozostałego terenu. Dyrektor Araszkiewicz wspomniał jedynie o zieleni i parkingach.
Ryszard Hetnarowicz
fot. Joanna Wojciechowicz-Bednarek
