Kryminalni z Ustki zatrzymali 59-letniego Słupszczanina podejrzanego o przywłaszczenie telefonu, dokumentów i kart płatniczych, które właściciel zgubił w jednym ze sklepów. Zamiast zwrócić rzeczy, znalazca postanowił z nich skorzystać. W innym punkcie handlowym zrobił zakupy, płacąc za nie kartami, którymi bezprawnie dysponował. Grozi mu teraz do 10 lat więzienia.
.
Do policjantów z Komisariatu Policji w Ustce wpłynęła informacja o przywłaszczeniu telefonu, dowodu osobistego oraz kart płatniczych.
.
– Właściciel miał je zgubić w jednym z marketów spożywczych, a gdy się zorientował i zastrzegł karty, okazało się, że osoba, która je znalazła zdążyła już dokonać kilku płatności – informuje podkom. Jakub Bagiński, oficer prasowy KMP w Słupsku. – Kryminalni z Komisariatu Policji w Ustce ustalili miejsca, w których wykonywane były płatności. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring z okresu tych transakcji, który zarejestrował wizerunek sprawcy. W toku prowadzonych czynności wytypowali mężczyznę, który miał związek z tym zdarzeniem i ustalili jego tożsamość.
.
W miniony wtorek kryminalni z Ustki zapukali do drzwi 59-letniego Słupszczanina, u którego znaleziono zgubione przez właściciela karty płatnicze, dokumenty i telefon. Jak poinformował oficer prasowy KMP w Słupsku, mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komisariatu, gdzie policjanci prowadzili z nim dalsze czynności procesowe. Usłyszał już zarzut przywłaszczenia oraz kradzieży z włamaniem, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
.
Odzyskane przedmioty zostały zabezpieczone i wrócą do właściciela. Straty, jakie spowodował 59-latek, wyniosły ponad 800 złotych. (jwb)

