Stosowanie kostek bukowych w remontach miejskich ulic nie od dzisiaj budzi kontrowersje. Niezadowoleni z nich są mieszkający w budynkach stojących w pobliżu, z powodu nieustannego głośnego szumu opon pojazdów jadących po bruku. Często niezadowoleni są także wykonawcy takiego zadania z powodu… braku fachowców.
Nie wiadomo, czy wykonawcy i podwykonawcy rewitalizacji Bulwarów nad Słupią narzekali na brak wykwalifikowanych i doświadczonych brukarzy, ale efekt ich działań na ulicy Szarych Szeregów na pewno nie należy do takich, którymi mogliby się poszczycić. Zwróciła na to uwagę miejska radna Renata Stec. Nic też dziwnego, że w tej sprawie skierowała zapytanie do Prezydenta Miasta Słupska, w którym chciałaby uzyskać odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy nawierzchnia z kostki brukowej (kocie łby) ul. Szarych Szeregów objęta jest jeszcze gwarancją/rękojmią Generalnego Wykonawcy?
2. Jeśli nie, to dlaczego, a jeśli tak, to kiedy rozpocznie się jej kompleksowy remont?
3. Dlaczego nawierzchnia z kostki brukowej po 3 latach wymaga kompleksowej i kosztownej naprawy? (podkreślę, że już przed zimą był taki jej stan).
4. Kto zajmował się projektem tej ulicy i odbiorem tej ulicy i jakie konsekwencje wobec tych osób zostaną wyciągnięte?
5. Dlaczego nawierzchnie z kostki brukowej kładzione przed wojną są w lepszym stanie niż te położone kilka lat temu? Z czego to wynika?
Dodajmy, że wykonanie tej nawierzchni znacznie wcześniej wzbudzało zastrzeżenia co do jakości. Podczas jednego z słupskich zgromadzeń uczestnicy maszerowali między innymi po ulicy Szarych Szeregów. W szczelinie między kostkami bruku utknął but jednej z kobiet – dodam, że nie była to tzw. szpilka – i obcas już w niej pozostał.
Do tematu powrócimy po udzieleniu przez ratusz odpowiedzi i po jej opublikowaniu. (opr. rkh)
Fot. Renata Stec


