Mężczyzna poruszający się samochodem marki Renault, niezadowolony z manewru drogowego wykonanego przez inną kierującą, pojechał za nią i na jednym z parkingów miał ją zaatakować, szarpać, opluć i uderzyć. Policjanci, którzy zajęli się zgłoszeniem, już następnego dnia zatrzymali 40-latka, a prokurator zastosował wobec niego dozór, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz zbliżania i kontaktowania z pokrzywdzoną. Agresywnemu kierowcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
.
Jak informuje oficer prasowy KMP w Słupsku, w miniony wtorek rano policjanci otrzymali zgłoszenie od kierującej pojazdem o agresywnym mężczyźnie, który na parkingu zagrażał jej bezpieczeństwu.
.
– Kobieta poinformowała, że na jednym z parkingów podjechał do niej kierowca Renaulta, który miał pretensje dotyczące wykonanego przez nią manewru na drodze. Mężczyzna wysiadł ze swojego samochodu, był agresywny, szarpał kobietę, groził jej i opluł. Po wszystkim wsiadł do swojego samochodu i odjechał. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji II w Słupsku przyjęli zawiadomienie w tej sprawie i od razu zaczęli ustalać tożsamość agresywnego kierowcy. Już następnego dnia kryminalni zatrzymali do tej sprawy 40-letniego mieszkańca Słupska – mówi podkom Jakub Bagiński.
.
Materiał dowodowy, który został zgromadzony w toku postępowania, pozwolił na przedstawienie mężczyźnie dwóch zrzutów: kierowania gróźb karanych i naruszenia nietykalności cielesnej. Prokurator zastosował wobec niego dozór, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania i zbliżania się do pokrzywdzonej kobiety. 40-letniemu Słupszczaninowi za zarzucane mu czyny grozi kara do 3 lat więzienia. (jwb)

