Liczne awarie urządzeń systemu Fala, którego operatorem jest spółka InnoBaltica, skłoniły radną Beatę Kątnik do zapytania o koszt rezygnacji z tego systemu sprzedaży biletów. Bezpośrednią przyczyną tej interwencji była także kradzież danych osobowych z zasobów trójmiejskiej spółki. Pytanie padło podczas marcowego posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej Rady Miejskiej w Słupsku.
Przypomnijmy, że samorząd słupski, podobnie jak dziewięć innych, jest udziałowcem spółki InnoBaltica, a w jej radzie nadzorczej zasiada wiceprezydent Słupska Marta Makuch. Największym z udziałowców jest Samorząd Województwa Pomorskiego i to on firmuje projekt Fala. Sam system ma ułatwiać zakup biletu i podróż do miejsca docelowego bez względu na rodzaj przewoźników, którzy do celu dowiozą. Jeden zintegrowany bilet bez konieczności zakupu kolejnych przy przesiadkach. Tymczasem już w samym Słupsku był problem przy korzystaniu z terminali tego systemu ulokowanych w autobusach MZK. Często one nie działały, o czym pasażer dowiadywał się po wejściu do autobusu. Podróżni skarżyli się na niedogodności związane z urządzeniami tego systemu także w innych miastach. Radna Beata Kątnik postanowiła więc zapytać o koszt rezygnacji z udziału w tym przedsięwzięciu.
Z odpowiedzi podpisanej przez Krystynę Danilecką-Wojewódzką, prezydent Słupska jasno wynika, że koszty z takim krokiem związane mają charakter złożony. Trzeba do nich zaliczyć konieczność zwrotu dotacji celowej (w części przypadającej na Słupsk) otrzymanej z Unii Europejskiej (ok. 4 mln zł), a przez trzymiesięczny okres wypowiedzenia płacić za funkcjonowanie systemu (łącznie prawie 167 tys. zł co miesiąc). Ze względu na finansowanie przez UE tej inwestycji, przez 5 lat musi ona działać w niezmienionym kształcie. Kolejnym krokiem związanym z kosztami byłoby uruchomienie własnego systemu podróżnego. Wymagałoby to około 18-miesięcznego wdrażania, a koszty z tym związane wyliczone zostały w piśmie prezydent Danileckiej-Wojewódzkiej na 4-5 milionów złotych. Koszty utrzymania systemu szacowane są na ok. 1 mln rocznie (dla przypomnienia: koszty utrzymania Fali to około 167 tys. miesięcznie co daje 2 mln rocznie). Ponadto w odpowiedzi ratusza przywołane zostają także trudności społeczne i logistyczne, które wiązałyby się rezygnacją z Fali i koniecznością wdrażania systemu własnego.
Słupszczanom pozostaje jedynie wierzyć, że nowa prezes spółki InnoBaltica dołoży wszelkich starań, by ten system funkcjonował bez zakłóceń. Obiecała to podczas swojej kwietniowej wizyty w Słupsku. Poniżej zamieszczamy fotokopię odpowiedzi kierownictwa ratusza przekazanej radnej Beacie Kątnik, w której znajduje się także stosunek władz miasta do sugestii wprowadzenia darmowych przejazdów komunikacją miejską dla dzieci i młodzieży szkolnej. (opr. rkh)


