Młodzi piłkarze KS Gryf Słupsk po raz kolejny przegrali w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów U-17. W czwartej kolejce ulegli na własnym terenie Błękitnym Wronki aż 0:6.
Centralna Liga Juniorów to rozgrywki, dzięki którym szansę na grę w futbol na najwyższym poziomie dostają młodzi piłkarze. To roczniki pilnie obserwowane przez skautów, którzy wyszukują talentów na miarę przyszłej gry na poziomie ekstraklasy. Jak na razie chyba żaden z młodych piłkarzy KS Gryf Słupsk grający w Centralnej Lidze Juniorów nie może liczyć na znalezienie się w ich notesie. Cała drużyna jeszcze nie może dostosować się do poziomu tej ligi i przegrywa mecz za meczem, na dodatek bardzo wysoko. W ostatniej kolejce na własnym terenie przegrała z zespołem Błękitnych Wronki aż 0:6. Drużyna z Wronek do tego meczu przystąpiła mając jeden punkt. Słupscy szkoleniowcy, Adam Pietras i Marcin Rusakiewicz, wiedzieli z kim przychodzi im grać i na ten jeden punkt bardzo liczyli w meczu na własnym stadionie. Rzeczywistość okazała się okrutna.
Drużyna z Wronek, która jest bezpośrednim zapleczem Lecha Poznań, bardzo szybko, bo w 11. minucie, uzyskała prowadzenie z rzutu wolnego. Piłka uderzona przez Nikodema Bilińskiego z blisko 30 metrów, niesiona dodatkowo mocnym wiatrem, przełamała palce słupskiego golkipera Kornela Kaniowskiego i trafiła do siatki. Kolejna bramka dla gości padła w 21. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony wprost na głowę Eryka Furmana, który nie miał problemu ze zdobyciem drugiego gola. Wynik 0:2 utrzymał się do końca pierwszej połowy.
Z początkiem drugiej połowy w zespole gospodarzy gra jakby się ożywiła. Były nawet akcje po których mogli oni zdobyć bramkę. Pierwsza to strzał z rzutu wolnego wykonany przez Michała Olszowca. Piłka przeleciała jednak tuż nad poprzeczką. Druga okazja nadarzyła się po rzucie rożnym, ale piłkę z linii bramkowej wybił obrońca drużyny gości. W tym meczu to był koniec dobrej gry gospodarzy. Drużyna z Wronek trzeciego gola zdobyła w 66. minucie, a strzelcem okazał się Kacper Woelk. Kolejne bramki dla gości padały w odstępach 2-4 minut. Na listę strzelców jako czwarty w 73. minucie wpisał się Patryk Draszczyk, piątą bramkę z 16 metrów po ziemi zdobył Filip Raszeja, a wynik spotkania na 0:6 w 79. minucie ustalił znakomicie bijący rzuty wolne Nikodem Biliński.
Po czterech kolejkach słupszczanie nadal oglądają plecy drużyn które są ich rywalami. Nawet Akademia Piłkarska Reissa Poznań, która jest również bez zwycięstwa, zdobyła już 5 bramek, tracąc 12, i zajmuje przedostatnie miejsce. KS Gryf Słupsk do tej pory nie był jeszcze w stanie strzelić żadnego gola, a stracił ich aż 15. Liderem tabeli jest Warta Poznań, która wygrała wszystkie cztery mecze, strzeliła 14 bramek, tracąc 7. Miejsce drugie i 10 punktów ma Lech Poznań, trzecia jest Arka Gdynia z dziewięcioma punktami. Wszystkie te zespoły rozegrały po cztery spotkania.
