Lodowisko na Starym Rynku już w fazie pomysłu budziło sporo kontrowersji. Chodziło przede wszystkim o lokalizację ślizgawki. Wycofanie się wykonawcy z tego przedsięwzięcia natychmiast zaktywizowało radnych, którzy złożyli w tej sprawie interpelacje i zapytania. Nieoczekiwanie otrzymali odpowiedź od ratusza w postaci faktu. Lodowisko realizowane przez inny podmiot już jest stawiane.
Radna Anna Rożek w swoim zapytaniu podkreśliła zawód, jaki spotkał mieszkańców miasta z chwilą wycofania się wykonawcy.
Atrakcją bożonarodzeniową planowaną na Starym Rynku miało być lodowisko, na które wielu mieszkańców Słupska czekało z dużą niecierpliwością. Wykonawca rozłożył instalację lodowiska, jednak po kilku godzinach została ona zdemontowana.
W związku z tym radna chciałaby poznać podmiot odpowiedzialny za rozłożenie lodowiska na Starym Rynku, przyczynę rezygnacji z zadania oraz ewentualne koszty tego nieudanego przedsięwzięcia.
Radny Kacper Moroz złożył interpelację, w której przedstawił swoje wątpliwości związane z planowaniem lodowiska.
Sprawa budzi moje zaniepokojenie już od samego początku. W uchwale zmieniającej budżet, w dziale 750, rozdziale 75075, paragrafie 4300 (zakup usług pozostałych) wpisano jedną, łączną kwotę 135 000,00 zł, która w uzasadnieniu miała pokryć dwa zupełnie różne zadania: organizację lodowiska oraz wizyty studyjne i spotkania delegatów w ramach Konferencji Generalnej Związku Miast Bałtyckich. […] W świetle dzisiejszych wydarzeń rodzi [się] podejrzenie, że połączenie tych zadań w jednym „worku” mogło być celowym zabiegiem, mającym ukryć rzeczywiste koszty konferencji kosztem lodowiska, którego realizacja od początku mogła stać pod znakiem zapytania.
Nieudane ustawienie lodowiska staje się dla radnego Kacpra Moroza przyczynkiem do rozszerzenie swojej troski o kolejne sprawy. Szczególny niepokój budzi jednak treść oświadczenia miasta, w którym czytamy, że powodem braku lodowiska jest fakt, iż
niemożliwe jest bezpieczne zamontowanie elementów lodowiska na zaakceptowanym przez Firmę terenie”, mimo że wcześniej odbyła się wizja lokalna. Taka sytuacja stawia pod znakiem zapytania nie tylko profesjonalizm wykonawcy, ale przede wszystkim jakość nadzoru ze strony urzędników oraz stan techniczny zrewitalizowanego za miliony Starego Rynku. Niepoważnie brzmi również deklaracja „Podejmiemy wszelkie działania, by jeszcze w sezonie zimowym spróbować znaleźć rozwiązanie zastępcze.
Z tak opisanego stanu rzeczy wynikły pytania radnego o koszty poniesione przez miasto, o treść umowy z wykonawcą, a szczególnie o to, czy zawierała ona klauzulę odszkodowawczą w sytuacji wycofania się wykonawcy z realizacji zadania. Nie obyło się także bez pytań o jakość rewitalizacji Starego Rynku (potencjalne wady ukryte), rzeczywiste wydatki na organizację Konferencji Związku Miast Bałtyckich i znaczenie słów „rozwiązanie zastępcze”.
Zanim na stronie BIP Urzędu Miejskiego pojawiły się odpowiedzi na pytania radnych, na Starym Rynku… staje lodowisko przygotowane przez inny podmiot. Podany też zostaje koszt, ponad 150 tysięcy złotych, i termin jego funkcjonowania, do lutego 2026 roku. Ale tempo i sposób zaspokojenia przez ratusz istotnych potrzeb mieszkańców stały się przyczyną kolejnych pytań stawianych najpierw w mediach społecznościowych. Dotyczą one trybu wyłonienia wykonawcy tego zadania – szybki przetarg czy błyskawiczny konkurs ofert?
Rzecz jasna, na odpowiedzi na te i wcześniejsze pytania przyjdzie poczekać, ale jedno jest już pewne: lodowisko rozpocznie swoją służbę słupszczanom już jutro, czyli w sobotę, 13 grudnia, o godzinie 13.
Ryszard Hetnarowicz
Fot. Joanna Wojciechowicz-Bednarek
