K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Ring w wąwozie z kolejnymi kłopotami

0

Realizacja jednej z najważniejszych inwestycji drogowych w Słupsku, czyli południowego odcinka ringu, napotyka na różnorodne przeszkody. Do kosztownych trudności wynikających z trudnych warunków gruntowych teraz doszła przegrana sprawa sądowa, w której stroną byli słupszczanie zamieszkujący nieruchomości przy ulicach Bukowej i Jałowcowej położone blisko wąwozu, którym wytyczona została ta nitka ringu.

Przypomnijmy. „W związku z prowadzoną inwestycją już od 2015 roku słychać było protesty części mieszkańców, którzy podnosili, że ring miejski z ruchem pojazdów ciężkich to zupełnie inna kategoria drogi niż ta, która w ich przekonaniu miała powstać, kiedy w latach 90. ubiegłego wieku nabywali swoje nieruchomości – wewnątrz dzielnicy domków jednorodzinnych. Zwracali przy tym uwagę, że odległości ich posesji od projektowanej trasy nie odpowiadają wymienionym w decyzji RDOŚ, co stało się powodem wkroczenia na ścieżkę sądową”. Zdaniem mieszkańców ulic Bukowej i Jałowcowej „w obecnej dokumentacji nowa trasa drogi biegnie w odległości zaledwie 8-18 metrów od ich domów, a w poprzedniej dokumentacji było to 30-50 metrów”

W tym samym materiale, opublikowanym przez nas 13 września br. („Ring w wąwozie: przeprojektowanie zabezpieczeń skarp”) informowaliśmy, że „Właściciele części działek bezpośrednio przylegających do wąwozu, aby wyrównać swój teren, musieli – przyznają – nawieźć sporo ziemi, która od strony skarpy została potem przez nich umocniona poprzez nasadzenia drzew i krzewów. Teraz znaczna część tych roślin przed rozpoczęciem właściwych robót budowlanych została przez wykonawcę wycięta. Zdaniem mieszkańców bok wąwozu – zwłaszcza po poszerzeniu jego dna na potrzeby inwestycji – stał się bardzo stromy, niestabilny i nieutrwalony. Obawiają się, że może dojść do obsunięcia gruntu”.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku podzielił obawy mieszkańców Słupska i uznał ich skargę za zasadną. Zwróciła uwagę na to słupska radna Beata Kątnik i złożyła zapytanie kierowane do Prezydenta Miasta Słupska dotyczące między innymi wpływ wyroku sądowego na dalszą realizację tej inwestycji. Radna chce także wiedzieć, czy miasto uwzględniło „ewentualne roszczenia odszkodowawcze mieszkańców w związku z ich odwołaniem od decyzji dotyczących inwestycji”. Zapytane w formie pisemnej wpłynęło do Urzędu Miejskiego w Słupsku dzisiaj (12 grudnia), więc na odpowiedzi na wszystkie zawarte w nim kwestie trzeba będzie poczekać. (rkh)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.