Komisje rewizyjna oraz finansów działające przy Radzie Miejskiej w Słupsku negatywnie zaopiniowały projekty uchwał w sprawie budżetu miasta na rok 2026 oraz wieloletniej prognozy finansowej na lata 2026-2039. Deficyt budżetowy ma wynieść aż 113 milionów złotych, a dług miasta na koniec przyszłego roku – 429 milionów złotych. Lawinowy wzrost kosztów realizowanych miejskich inwestycji i konieczność zaciągania kolejnych kredytów na ich dokończenie to w ocenie radnych hamulec możliwości finansowania innych ważnych dla mieszkańców zadań. Negatywna opinia obu komisji to także sygnał dezaprobaty dla sposobu, w jaki władze miasta informują o prowadzonych inwestycjach, generujących dodatkowe koszty dla mieszkańców.
.
Komisja finansów oraz komisja rewizyjna negatywnie zaopiniowały projekty uchwał w sprawie budżetu na rok 2026 oraz wieloletniej prognozy finansowej, które znalazły się w porządku najbliższych obrad Rady Miejskiej w Słupsku. Radni wskazywali na rosnące zadłużenie miasta w kontekście kosztownych błędów przy realizacji inwestycji miejskich, co w konsekwencji znacznie ogranicza możliwości finansowania wielu innych zadań oczekiwanych przez mieszkańców. Mocno wybrzmiał także argument braku przejrzystej komunikacji w kwestiach związanych z przygotowaniem inwestycji miejskich i nadzorem nad dalszymi etapami procesu inwestycyjnego.
.
– Albo były wątpliwości co do jakości wykonania, albo rażąco rosły jej koszty już po podpisaniu umowy realizacji. Mamy tu przykład ringu, mamy przykład Słupskiego Centrum Wsparcia itd. Rozumiem, że można popełniać błędy, ale trzeba też w którymś momencie dojść do punktu refleksji, dlaczego tak się dzieje i przedstawić propozycje naprawy sytuacji – mówi radny Adam Sędziński reprezentujący Słupsk Wspólnie, członek komisji finansów. – Dla mnie jako radnego do dzisiaj pani prezydent nie wykonała jednego niezbędnego ruchu, czyli takiego przyznania się do błędów popełnionych przy tych inwestycjach i wyciągnięcia z nich wniosków, tak aby w przyszłości w takiej skali one się nie powtarzały. Bez tego, uważam, proces naprawy nie będzie skuteczny, bo chyba nawet nie został rozpoczęty. Pierwszym krokiem powinna być refleksja, uświadomienie sobie, z czego wynikają błędy, a potem przedstawienie tego mieszkańcom, którzy moim zdaniem zasługują, żeby ktoś im jednak powiedział słowo „przepraszam” i zobowiązał się do tego, że to już ostatni raz, więcej tak nie będzie. Tego mi brakuje.
.
Brak pozytywnej opinii projektu budżetu ma być dla prezydent miasta sygnałem, aby rozpocząć działania naprawcze w zakresie przygotowania, nadzorowania i rozliczenia inwestycji miejskich. Ogólna sytuacja budżetu pozwala wciąż na zadłużanie, co oznacza, że jest dość dobra, jednak – podkreślają radni – warunek jest taki, aby nie zadłużać się z powodu błędów popełnianych przy realizacji inwestycji miejskich.
.
– Nie mam nic przeciwko temu, aby miasto z dźwigni finansowej korzystało i mocno inwestycyjnie się rozwijało, tylko że my dzisiaj nie potrafimy już tych zadań, które mamy wpisane, zrealizować w przewidzianych budżetach. Rozumiem, że inwestycja może 10 czy 15 procent podrożeć, ale my tu mamy do czynienia z kwotami, które porażają – mówi radny Adam Sędziński. – Mamy teraz prawie 100 milionów, czyli 80 procent, więcej za samą drogę, ring południowy, a najgorsze, że ja tego procesu naprawczego naprawdę nie widzę. Prezydent powinna wytłumaczyć się z tej sytuacji, ale najwidoczniej ignoruje nasze prośby o to, aby podać uzasadnienie przyczyn, dlaczego tak się stało. Ja dzisiaj takiej rękojmi należytego prowadzenia tej inwestycji i następnych zadań nie widzę.
.
Brakująca kwota 100 milionów złotych w wypadku południowej nitki ringu, którą trzeba pożyczyć, aby dokończyć inwestycję, oznacza mniejszy zakres innych przedsięwzięć, które czekają w kolejce do realizacji.
.
Chodzi m.in. o wnioski zgłaszane przez mieszkańców do budżetu w ramach konsultacji społecznych, w tym drobniejsze zadania infrastrukturalne w mieście, potrzebne i oczekiwane z punktu widzenia lokalnych społeczności. Argumentem ze strony miasta na „nie” były limity finansowe w budżecie na 2026 rok, które skutecznie ograniczyły ich planowanie.
.
– Jako klub Prawa i Sprawiedliwości zgłosiliśmy propozycje swoich inwestycji, niestety ani jedna z nich nie znalazła uznania autorów budżetu. A wcale nie były to duże zadania. Także wiele przedsięwzięć, o które zabiegali sami mieszkańcy, czy to wcześniej poprzez nas radnych, czy teraz w prowadzonych konsultacjach społecznych w sprawie budżetu, pozostało bez echa – mówi Marzena Gmińska, radna komisji rewizyjnej z klubu PiS. – Nie podoba nam się wysokość długu miasta – kwota 429 milionów, nie podoba nam się planowany deficyt – 113 milionów, nie podoba nam się sposób przygotowania i realizacji inwestycji miejskich. Nie zgadzamy się na takie zadłużanie ani na to, że nasze propozycje złożone do budżetu są kompletnie pomijane.
.
Najbliższa sesja Rady Miejskiej w Słupsku odbędzie się w środę, 17 grudnia. Opinie komisji są sygnałem dla prezydent do rozpoczęcia konstruktywnego dialogu z radnymi w kwestiach realizowanych i planowanych inwestycji i podjęcia działań naprawczych skutkujqcych na przyszłość zminimalizowaniem ryzyka błędów w procesie inwestycyjnym.
.
Joanna Wojciechowicz-Bednarek
