K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Odkopywanie miasta

0

W Słupsku w ciągu trzech pierwszych dni stycznia spadło najwięcej śniegu w Polsce – około 70 centymetrów. Wszystkim dał się we znaki paraliż komunikacyjny, przy czym mieszkańcy wskazywali na niedrożne przejścia, zasypane jezdnie, zakleszczone parkingi, nieodśnieżone przystanki, opóźnienia lub nieodbyte kursy autobusów komunikacji miejskiej. Zarzuty dotyczące nieprzygotowania miasta do skutecznych działań, definiowane m.in. w mediach społecznościowych, odnosiły się też do kolejnych dni, bez opadów. – Sądząc po wpisach, ta zima w Słupsku stała się kapitalną terapią, bo wszyscy, którzy są sfrustrowani, niezadowoleni, nieszczęśliwi, nielubiący i szukający problemów, mają szansę odreagować – mówiła podczas wczorajszej konferencji prasowej prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka. – Ale czytamy z uwagą niektóre wpisy, bo przecież wiemy, że zima w funkcjonowaniu codziennym rzeczywiście jest uciążliwością. Pragnę podkreślić, że wszystkie służby, które utrzymują w mieście porządek i stan bezpieczeństwa, pracują na pełnych obrotach.
.
Za utrzymanie Słupska w okresie zimowym przede wszystkim odpowiedzialne jest Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Prezes miejskiej spółki informuje, że aktualna sytuacja przypomina bardziej odkopywanie miasta niż jego odśnieżanie.
.
– Odśnieżanie polega na tym, że przejeżdża pojazd z pługiem, z tyłu posypuje solarka, oczywiście udrożniamy drogi. Natomiast w tej chwili mamy taką ilość śniegu w mieście, że musimy go wywozić. Klasyczna ilość dużego sprzętu, ciężkiego, którą my dysponujemy – trzy koparkoładowarki – jest niewystarczająca, dlatego wspomagamy się też współpracującą z nami firmą, która udostępniła nam swój sprzęt. Ilość śniegu jest tak ogromna, że nie pozwala na żadne jego przesunięcie – odśnieżając jedno miejsce, zasypujemy inne. Do odkopywania miasta, aby zrobić to ku naszemu bezpieczeństwu w szybkim tempie i szybkim czasie, wynajęliśmy siły, sprzęt od firmy Zimar. Po drugie, w momencie gdyby przyszła odwilż, byłby problem, aby ta cała ilość wody, która powstanie, mogła swobodnie właściwym miejscem się wydostać, a bierzemy pod uwagę, że studzienki są przysypane w wielu miejscach, dlatego musimy je skutecznie oczyścić – mówi Elżbieta Rokita, prezes PGK w Słupsku.
.
W ciągu czterech pierwszych dni walki ze śniegiem na ulice w mieście wysypano dwa razy więcej soli niż w całym ubiegłym roku, czyli około 1.200 ton.
.
– To jest nie do zebrania, wszystko spłynie zgodnie z ukształtowaniem terenu, zgodnie z grawitacją do Słupi, a przy tym musimy liczyć się z tym, że drzewa w mieście niestety ucierpią. W tak krótkim czasie to ogromne zasolenie, tylko po to, aby utrzymać przejezdność w mieście – mówi prezes PGK.
.
Każdego dnia przy oczyszczaniu miasta ze śniegu pracuje około 150-180 osób z PGK. Prezes spółki podkreśla, że to są dyżury całodobowe, bez postojów. Wywożenie śniegu z miasta potrwa do najbliższej soboty. Z kolei odbiór śmieci odbywa się zgodnie z harmonogramem, nawet jeśli konieczne są dodatkowe działania związane z udrożnieniem dojazdu do miejsc gromadzenia odpadów. Wyjątkiem był poniedziałek, 5 stycznia, o czym spółka informowała odbiorców za pośrednictwem mediów społecznościowych.
.
Władze miasta mają też apel do mieszkańców Słupska.
.
– Myśmy zaapelowali wczoraj po sztabie kryzysowym do mieszkańców: gdyby chcieli wywozić śnieg ze swoich własnych posesji, to żeby kontaktowali się z PGK celem koordynacji – mówi prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka.
.
– Jeżeli jest taka potrzeba, że nie ma gdzie tego śniegu przesunąć, żeby mieć do dyspozycji swój plac, to nie ma najmniejszego problemu – prosimy o kontakt telefoniczny z Zakładem Utrzymania Czystości, telefony dostępne są na naszej stronie, i wtedy albo podstawimy kontener, albo big baga i nawet pomożemy, aby jak najszybciej ten śnieg znalazł się w kontenerze i wyjechał – mówi prezes PGK.
.
Podczas konferencji wybrzmiała także deklaracja władz miasta, że mandaty w odniesieniu do „nieodkopanych” miejsc postoju w strefie płatnego parkowania nie będą wystawiane. W ocenie prezydent nie ma też żadnego kryzysu w komunikacji miejskiej, a pętle autobusowe odśnieżali pracownicy administracyjni i mechanicy, a nie nie kierowcy.
.
– Natomiast mój apel jest też o to, abyśmy mieli poczucie odpowiedzialności, a nie szukali sensacji. Śnieg to zjawisko atmosferyczne, potężny żywioł, z którym ani jedna firma, nawet genialnie zarządzana, nie jest w stanie w całości sobie poradzić. To jest nasze zadanie, każdego z nas. Dlatego też dopóki my sami nie będziemy odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo, tam gdzie mieszkamy, i współuczestniczyli w utrzymaniu bezpieczeństwa, to nie ma gwarancji, że to się stanie w ciągu najbliższego czasu – mówi prezydent miasta. – Sytuacja, która nas niepokoi, to nie tylko to, że się odkopujemy, musimy przewozić te zwały śniegu, ale też co się stanie, kiedy przyjdzie odwilż. I o tym już myślimy dzisiaj, że bardzo szybko musimy udrażniać wszelkie odpływy, kiedy będzie rzeczywiście duża woda, bo ona za jakiś czas będzie.
.
O stan bezpieczeństwa i porządek związany z odśnieżaniem muszą zadbać też m.in. indywidualni właściciele nieruchomości oraz wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie mieszkaniowe czy przedsiębiorcy posiadający obiekty użytkowe. Także PGM ma swoje zadania w odniesieniu do zarządzanego przez spółkę mienia stanowiącego około 200 budynków komunalnych, 800 budynków wspólnot mieszkaniowych i 70 hektarów terenów miejskich, na które składają się m.in. chodniki, zieleńce czy podwórka. Każdy właściciel nieruchomości odpowiedzialny jest nie tylko za odśnieżanie na własnej posesji, ale także zdejmowanie sopli z dachów.

Skomentuj