Prokuratura Okręgowa w Słupsku postanowiła o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie słupskiego ringu. Wraz z dostarczeniem zawiadamiającym o możliwości popełnienia przestępstwa odpisu tej decyzji uruchomiony został 7-dniowy termin złożenia zażalenia. W związku z tym ośmioro radnych podpisało wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej w Słupsku, która jest uprawniona do wniesienia ewentualnego środka odwoławczego.
.
Zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożone zostały przez przewodniczącego komisji rewizyjnej Kacpra Moroza oraz Przewodniczącego Rady Miejskiej w Słupsku.
.
– Słupsk zasługuje na pełną prawdę, a nie na prokuratorskie uniki. Złożyliśmy właśnie oficjalny wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej Rady Miejskiej w Słupsku. Dlaczego działamy w trybie pilnym? Bo sprawa jest bulwersująca, a czas ucieka – mamy tylko 7 dni na reakcję – informuje w mediach społecznościowych radny Kacper Moroz, przewodniczący komisji rewizyjnej działającej przy Radzie Miejskiej w Słupsku. – O co naprawdę chodzi? Chodzi o postanowienie Prokuratury Okręgowej w Słupsku o odmowie wszczęcia śledztwa. Z uzasadnienia wprost wynika, że prokuratura ograniczyła się jedynie do absolutnego minimum – tzw. „niezbędnego postępowania sprawdzającego”.
.
Sprawa dotyczy budowy ringu miejskiego, południowej nitki łączącej ulice Poznańską z Bohaterów Westerplatte, czyli drogę krajową 21 z wojewódzką 210. Zadanie spóźnione jest już o rok i o kilkadziesiąt milionów złotych przekroczyło limity finansowe przewidziane na jego realizację. Uwagi dotyczą m.in. nienależytego przygotowania i niewłaściwej realizacji inwestycji miejskiej, nieprawidłowości związanych z dokumentacją techniczną czy braku nadzoru inwestorskiego.
.
Komisja rewizyjna przedstawiła w lutym br. wyniki przeprowadzonej przez nich kontroli inwestycji, wskazując na liczne nieprawidłowości. Efektem podjętych działań był raport pokontrolny, który stał się podstawą do zawiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
.
Taki wniosek do organów ścigania skierował 26 lutego br. przewodniczący komisji rewizyjnej Kacper Moroz. Zawiadamiający zwrócił uwagę m.in. na nieprawidłowości dotyczące postępowania przetargowego na aktualizację dokumentacji projektowej i odbioru przez miasto tej aktualizacji bez uwag, podczas gdy w ocenie radnego dokumentacja miała zawierać istotne wady – błędy geodezyjne, nieaktualne dane geotechniczne, wadliwe przedmiary. Autor wskazywał też na błędy w zakresie nadzoru nad inwestycją. Wszystko razem miało doprowadzić do szkody majątkowej w wielkich rozmiarach.
.
Drugie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa wniósł 3 kwietnia br. Przewodniczący Rady Miejskiej w Słupsku. Na marcowej sesji radni podjęli uchwałę o przyjęciu protokołu pokontrolnego komisji rewizyjnej, a jednym z wniosków tej komisji było przekazanie dokumentu do prokuratury i Najwyższej Izby Kontroli.
.
W dostarczonym radnym postanowieniu o odmowie wszczęcia śledztwa prokuratura informuje, że w sprawie przeprowadzono niezbędne postępowanie sprawdzające, natomiast okoliczności wskazane w zawiadomieniach oraz załączone do nich dokumenty nie uzasadniają wszczęcia postępowania przygotowawczego; brak jest przesłanek pozwalających na stwierdzenie, że w sprawie zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Podnoszone nieprawidłowości dotyczące sposobu realizacji inwestycji, wzrostu jej kosztów, błędów projektowych, wad jakościowyvh, opóźnień w realizacji, wyboru wykonawców, braku zgodności z harmonogramem prac mają mieć wymiar ogólnych i arbitralnych twierdzeń i same w sobie nie statuują uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa. Według prokuratora należy też mieć na względzie, że sformułowane przez radnych wnioski pokontrolne obejmują m.in. decyzje polityczne, w tym żądanie dymisji wiceprezydenta miasta, co prowadzi do wniosku, że całokształt zaistniałego w tej kwestii sporu ma charakter polityczny.
.
Zaskoczenia postanowieniem o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie ringu nie kryje radna, która dziś podpisała się pod wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Słupsku.
.
– To ogromne zaskoczenie. Nie przypuszczałam, że tak się stanie. Dla mnie jest to niezrozumiałe. Jeśli składa się zawiadomienie, to powinno być ono rozpatrzone, tym bardziej że przedstawione argumenty były moim zdaniem na tyle twarde i konkretne, że wymagały sprawdzenia – mówi radna Marzena Gmińska. – Jeśli śledztwo zostałoby podjęte i wykazało, że nie ma uchybień, to nie byłabym zdziwiona. A zdziwiona jestem dlatego, że go nie podjęto.
.
Radzie Miejskiej w Słupsku jako organowi stanowiącemu JST przysługują uprawnienia do wniesienia ewentualnego środka odwoławczego od postanowienia prokuratury. Zażalenie należy wnieść w terminie siedmiu dni od daty doręczenia odpisu decyzji, stąd w trybie pilnym pojawił się dziś wniosek przewodniczącego komisji rewizyjnej o zwołanie sesji nadzwyczajnej. Poparty on został ośmioma głosami radnych – wymagana jest ¼ ustawowego składu rady.
.
Joanna Wojciechowicz-Bednarek, fot. FB Kacper Moroz Radny Miasta Słupska
