K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Głośno i nieprzyjemnie

0

Właściciele działek przy ulicy Piłsudskiego skarżą się na brak zabezpieczenia swoich posesji od strony ulicy. Istniejący tam przed remontem ulicy mur został zastąpiony przez siatkę, która nie tłumi dźwięku i nie chroni przed pyłem.

Mija półtora roku od uruchomienia słupskiego ringu. Jego wcześniejsza budowa i obecne funkcjonowanie odbiły się jednak na jakości życia właścicieli działek przy ulicy Piłsudskiego. Mur odgradzający ich posesje od ulicy zastąpiła siatka, która jednak nie spełnia roli tłumika dźwięku i blokady pyłów.

O niekorzystnej sytuacji działkowców, wynikającej z bezpośredniego sąsiedztwa słupskiego ringu, poinformowała nas Anna Lenarczyk, która niemal od 50 lat wraz z mężem hoduje warzywa i owoce na działce przy ulicy Piłsudskiego. Wcześniej teren ogrodów oddzielony był od jezdni betonowym ogrodzeniem. Kiedy ruszyły prace związane z wewnętrzną obwodnicą miasta, został on zlikwidowany, zniknęły też nasadzenia działkowców w skrajni ich działek. Po oddaniu ringu do użytku działki odgrodzono od jezdni jedynie drucianą siatką. Pani Anna skarży się, że poziom mocowania ogrodzenia został podwyższony, więc jej ogród znajduje się teraz w zagłębieniu, zbierając cały kurz z ruchliwej drogi. Do tego dochodzi duży hałas, przed którym działkowców nie chronią żadne zapory. Tymczasem po drugiej stronie jezdni ekranami akustycznymi odgrodzone zostały… chaszcze.

Prosiłam, żeby po naszej stronie też stanęły ekrany, bo przecież nie sposób na działce wytrzymać. Nie można pobyć tu ani z dziećmi czy wnukami, ani samemu pracować. Wszędzie kurz, pył i hałas – mówi rozżalona mieszkanka Słupska. – Dlatego bardzo proszę, aby ktoś z władz zainteresował się naszą sytuacją – dodaje pani Anna.

Propozycja budowy ekranów byłaby logiczna również dlatego, że w sąsiedztwie działek zostaną wkrótce oddane do użytku nowo wybudowane mieszkania. O sprawie został poinformowany Zarząd Infrastruktury Miejskiej w Słupsku. Dyrektor miejskiej spółki Jarosław Borecki powiedział, że analiza badań hałasu komunikacyjnego, jakie zostały przeprowadzone w rejonie działek przy ulicy Piłsudskiego, nie wskazywała na konieczność montażu ekranów tłumiących dźwięk. Zwłaszcza że – podkreślił przedstawiciel ZIM-u – większość ogrodów znajduje się na skarpie. Jeśli jednak faktycznie zaszłaby potrzeba instalacji barier akustycznych, na jaką wskazywałyby badania porealizacyjne, z pewnością nie będzie ku temu przeszkód.

Modele rozchodzenia się dźwięku w miejscu, gdzie teraz powstają bloki, nie wykazywały konieczności montowania ekranów. Trudno nam powiedzieć, czy wszystko jest idealnie, ale zarówno sytuację działkowców, jak i nowych mieszkańców mamy pod stałą kontrolą. Są badania porealizacyjne, sprawdzamy natężenie ruchu, hałas. Jeśli pojawi się taka konieczność, będziemy myśleć na ten temat – zapewnia dyrektor ZIM-u.

Obecnie ekrany akustyczne funkcjonują tylko po jednej stronie ulicy Piłsudskiego, od strony zabudowań mieszkalnych.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.