K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Gorąca sesja rady miejskiej

0

Głosowanie nad zmianą nazw ulic podczas posiedzenia Rady Miejskiej w Słupsku zakończyło się burzą. Kiedy radna PiS Anna Mrowińska w swoim wystąpieniu krytycznie odniosła się do pomysłu uhonorowania Tadeusza Mazowieckiego i prof. Bartoszewskiego, większość radnych opuściła w proteście salę.

W związku z ustawą dekomunizacyjną słupscy rajcy decydowali dziś o zmianie nazw 10 ulic w mieście. Osoby, które uznano za związane z poprzednim systemem, musiały ustąpić miejsca nowym patronom. Na następców między innymi wybrano Tadeusza Mazowieckiego i prof. Bartoszewskiego. Dla radnej PiS Anny Mrowińskiej te postacie okazały się jednak zbyt kontrowersyjne, co przedstawiła w swoim wystąpieniu.

Radna, posiłkując się – jak zaznaczyła – informacjami do sprawdzenia, dostępnymi w internecie, w przedstawieniu postaci Tadeusza Mazowieckiego wskazała na stalinowską przeszłość byłego premiera, jego związki z NKWD jako agenta, człowieka kolaborującego z bolszewicką władzą na terenach Polski okupowanej przez Związek Sowiecki. Radna poinformowała, że Mazowiecki organizował i współtworzył Klub Inteligencji Katolickiej, a pozując na katolika, zaciekle zwalczał i rozbijał od środka Kościół katolicki.

Na reakcję radnych z pozostałych klubów nie trzeba było długo czekać. Oburzeni jej wypowiedzią w proteście opuścili salę obrad. W obronie wizerunków Tadeusza Mazowieckiego i Władysława Bartoszewskiego wystąpił poza salą obrad Mieczysław Jaroszewicz z klubu PO, który podkreślił, że dla niego są to przykłady moralnych autorytetów.

Jeśli ktoś na sesji oficjalnie tak negatywnie wypowiada się o tych pomnikowych postaciach, jest to bulwersujące. I nie zamierzam nawet poddawać tego polemice, bo dla mnie to ewidentne nadużycie, przypuszczalnie w jakichś innych celach – politycznych – powiedział Mieczysław Jaroszewicz.

Radna Anna Mrowińska była zdegustowana i zaskoczona zachowaniem kolegów rajców. Podkreśliła, że nie zdarzyło jej się dotąd – mając nawet odmienne zdanie niż rozmówcy – aby ostentacyjnie opuściła salę obrad podczas przedstawiania danej sprawy.

Radni mogą nie zgadzać się z tym, co mówię – uważa przedstawicielka klubu PiS – jednak ostentacyjne, gremialne wyjście w trakcie prezentowania odmiennych poglądów nie licuje z powagą urzędu. Wskazuje na niezwykle infantylne zachowanie i uwłacza godności radnego rady miejskiej. Było to – powiem wprost – chamskie.

Ostatecznie w głosowaniu – już bez uczestnictwa członków klubu Prawa i Sprawiedliwości – radni większością głosów przyjęli uchwałę nakazującą zmianę nazw 10 ulic.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.