K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Toruń zdobył twierdzę Gryfia

0

W hali Gryfia w trzecim meczu półfinałowym koszykarze Energi Czarnych Słupsk nie sprostali drużynie Polski Cukier Toruń. Twarde Pierniki po raz trzeci pokonały Czarne Pantery tym razem 65:52 i awansowały do finału Polskiej Ligi Koszykówki.

Gryfia była głośna, ale nie na tyle by pomóc swojej drużynie w przedłużeniu szans na awans do wielkiego finału. Od pierwszych minut meczu dało się zauważyć, że Czarnym Panterom brakuje energii i skuteczności rzutowej. Otwarcie wyniku dał Krzysztof Sulima, a jego zespół zaczął rządzić na parkiecie. Po trafieniach Bartosza Diduszko i Obiego Trottera Twarde Pierniki w siódmej minucie prowadziły 12:5, a po akcji 2+1 Krzysztofa Sulimy było już 16:9. Czarnych do boju poderwał Mantas Cesnauskis, który dwoma celnymi trójkami zmniejszył straty. Ostatecznie po dziesięciu minutach gry Polski Cukier Toruń prowadził sześcioma punktami 18:12.

Drugą kwartę, na dobry początek, od trójki rozpoczął Mantas Cesnauskis. Kolejne oczka dorzucił David Kravish. Czarni zagrali skuteczniej, wychodząc w 15 minucie na prowadzenie 23:20. Jednak przewaga utrzymała się tylko kilka sekund. Sześć punktów z rzędu pozwoliło torunianom odzyskać prowadzenie. Pod koniec drugiej kwarty dobry okres zaliczył Grzegorz Surmacz, co dało gospodarzom po pierwszej połowie tylko pięciopunktową stratę (29: 34).

Po zmianie stron Czarni ponownie poderwali się po dwóch trafieniach Chavaughna Lewisa i było tylko 38:34 dla Twardych Pierników. Wystarczyła jednak doskonała gra Krzysztofa Sulimy i Kyle Weavera, by przewaga gości urosła do 11 oczek 47:36. Czarne Pantery po raz kolejny zerwały się do walki, trafienia za trzy Anthony Goodsa dawały nadzieję, że w ostatniej kwarcie coś się odmieni. Niestety po trzech kwartach siedmioma punktami prowadzili koszykarze z Torunia.

Ogłuszający doping kibiców w Gryfii wciąż zachęcał Czarne Pantery do walki. Gdy za trzy trafił Mantas Cesnauskis, a do tego punkty dorzucił David Kravish, straty zmalały do czterech oczek (48:52), lecz torunianie, po dobrej grze Krzysztofa Sulimy i Obiego Trottera odskoczyli na 57:48. Kolejne akcje kończone przez Kyle Weavera dały drużynie Jacka Winnickiego trzynastopunktową przewagę. Im bliżej zakończenia meczu, tym bardziej widoczne stawało się, że Czarni nie mają już sił, żeby wrócić do gry. Pudłowali i popełniali proste błędy. Twarde Pierniki prowadzenia nie oddały już do końcowej syreny. Torunianie zdobyli twierdzę Gryfia i wygrali 65:52, a całą serię półfinałową 3:0. Podopieczni Jacka Winnickiego, którzy w fazie play-off byli niepokonani, zagrają teraz o złoto. Czarnym pozostaje walka o medal brązowy.

Na konferencji pomeczowej trener Roberts Stelmahers stwierdził, że to, czego dokonał jego zespół jest i tak dużym sukcesem. Podobnego zdania był również Mantas Cesnauskis. Obaj dodali, że teraz trzeba szykować się do walki o brąz. W meczach z Toruniem trochę zabrakło sił, ponieważ zostały one nadwątlone w pięciu spotkaniach ćwierćfinałowych. Tak trener, jak i koszykarz pogratulowali torunianom awansu do finału.

Trener Jacek Winnicki i Łukasz Wiśniewski, z uwagi na odbieranie gratulacji od toruńskich kibiców, przyszli dopiero na drugą część konferencji. Trener torunian gratulował swoim zawodnikom i kibicom, którzy, jak szósty zawodnik, mocno wspierali drużynę. To, co osiągnęli do tej pory nie jest jeszcze końcem ich marzeń. Chcą zrobić dużo więcej. Pogratulowali też walecznej postawy Czarnym i życzyli powodzenia w walce o brąz.

Zespół Twardych Pierników do finału doszedł bez żadnej porażki, co świadczy o sile tej drużyny. Czarne Pantery natomiast po raz trzeci z rzędu walczyć będą o brązowy medal. (opr. rkh)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.