K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Akwaparkowe śledztwo

0

Słupska policja prowadzi dochodzenie w sprawie realizacji Parku Wodnego „Trzy Fale”. Przesłuchany został już między innymi wiceprezydent Marek Biernacki.

Kilka miesięcy temu słupski magistrat opublikował białą księgę będącą rejestrem zaniedbań poczynionych przy budowie akwaparku i złożył ją do prokuratury. Ta jednak odmówiła wszczęcia postępowania, ponieważ uznała, iż dokument nie zawiera wystarczająco mocnych materiałów. Z werdyktem prokuratorów nie zgodzili się włodarze miasta i złożyli zażalenie. Decyzją Sądu Rejonowego Prokuratura Okręgowa w Słupsku została zobowiązania do wznowienia dochodzenia, co skutkowało rozpoczęciem przesłuchań. Na pierwszy ogień poszedł wiceprezydent miasta.

Marek Biernacki podkreślił, że wiedza, jaką dysponują władze miasta, upoważnia je do zaangażowania w sprawę organów, które mają uprawnienia do prowadzenia przesłuchań. W szczególności działania te powinny objąć osoby pełniące w minionej kadencji w Słupsku ważne stanowiska, przede wszystkim byłego prezydenta, zastępców, a także kierownictwo ówczesnego SOSiR-u, RZI oraz inżyniera kontraktu.

Podczas przesłuchania wskazałem również, że warto zapoznać się z wiedzą radnych, którzy w poprzednich kadencjach składali swoje interpelacje. Mimo naszego zaproszenia do tworzenia białej księgi – w szczególności pana Bobrowskiego czy pana Dobkowskiego, którzy uczestniczyli w konkursach – nie było z ich strony woli współpracy na tym etapie, więc – jak mówi prezydent – jeśli jest niezadowolenie z białej księgi, to mogli niektórzy radni stworzyć własną – ocenia Marek Biernacki.

Władze Słupska odparły zarzuty rajców o brak woli współpracy z organami ścigania i nieudzielanie odpowiedzi na pisma prokuratury. – Całą korespondencję można sprawdzić na BIP-ie – wyjaśnia Marek Biernacki.

Z magistratu miały zniknąć też dokumenty dotyczące budowy Parku Wodnego „Trzy Fale”, o czym poinformował podczas ostatniej sesji radny Tadeusz Bobrowski. Wiceprezydent w odpowiedzi podkreślił, że obecne władze miasta zgłaszały niedostatek wiedzy na temat realizacji inwestycji, a przeprowadzając kwerendę w ratuszu, nie natknęły się na oryginały części dokumentów związanych z akwaparkiem. Znane im były one jedynie jako kserokopie, które pojawiały się np. przy okazji podpisywania dzierżawy gruntów pod drogę.

Na to zwróciliśmy uwagę, są na ten temat informacje w białej księdze. Są też np. wpisy z 2013 roku jednego z inspektorów nadzoru, że brakuje kilku kartek dokumentacji z poprzednich tomów – podkreśla wiceprezydent miasta.

W ratuszu nie znaleziono również oryginału faktury potwierdzającej zapłatę firmie Euro Industry 4.700.000 złotych za wykonanie drogi do akwaparku. Fakt zniknięcia tych dokumentów z Urzędu Miejskiego w Słupsku zgłoszono już prokuraturze.

(opr. jwb)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.