K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Wartościowa reklamówka

0

Wczoraj wieczorem w korytarzu hospicjum przy ulicy Jana Druyffa w Słupsku znaleziono reklamówkę pełną pieniędzy. Znalezisko od razu zgłoszono policji, która wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Przy niecodziennym pakunku znajdowało się też Pismo św. z zaznaczonym fragmentem Listu św. Pawła do Kolosan.

102 tysiące złotych w reklamówce podrzucił ktoś do słupskiego hospicjum jako załącznik do egzemplarza Nowego Testamentu i psalmów. Znalezisko zabezpieczyła policja, która do czasu ustalenia okoliczności zdarzenia oraz ewentualnego właściciela pieniędzy odmawia wszelkich informacji, zasłaniając się obowiązującymi procedurami. Torbę z pieniędzmi odkryła we wtorkowy wieczór, 17 kwietnia, dyżurna pielęgniarka, którą zaintrygowało, że jakiś pakunek leży przy gościnnym stoliku korytarza wejściowego. Kiedy się zorientowała, że w torbie są pieniądze, i to w dużej ilości, natychmiast powiadomiła dyrektorkę hospicjum, pielęgniarkę przełożoną oraz policję.

Nie było tam żadnej karteczki, żadnej instrukcji – mówi Teresa Jeżyk, dyrektor Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Słupsku. – W związku z tym zgłosiłam sprawę na policję. Wczoraj został spisany protokół, a pieniądze przekazaliśmy policji. Kiedy panowie policjanci już odjechali, zauważyłam jeszcze w tym miejscu Pismo św. i była w nim włożona karteczka, pusta, jakaś nasza, która akurat tam leżała, i zaznaczony był nią werset „Podziękowanie”. Nie wiem, czy to specjalnie, czy po prostu tak sobie zostało…

Funkcjonariusze zabezpieczyli znalezisko i na razie odmawiają wszelkich informacji w tej sprawie. Nie potwierdzają nawet wysokości znalezionej kwoty. Obawiają się, że może znaleźć się ktoś, kto będzie podawał się za właściciela pieniędzy, który zostawił je w hospicjum przez pomyłkę. Dlatego nie chcą też ujawnić mediom dokładnej sumy, jaką zawierała torba, jak również jej wyglądu. Jeśli właściciel się nie zgłosi, to pieniądze mają być oficjalnie uznane za darowiznę dla hospicjum. Panie, które czuwają przy swoich leżących w hospicjum bliskich przypominają sobie, że przed znalezieniem torby z pieniędzmi w tym miejscu siedziała para starszych osób.

Pan i pani w podeszłym wieku zwrócili szczególną uwagę, bo wyglądali jak dwoje kochanków z Whartona – mówi Teresa Jeżyk. – Siedzieli, rozmawiali tutaj, potem wyszli z hospicjum, trzymając się za ręce.

Nikt nie wie, kim byli. We wspomnianym przedsionku, jak i w innych pomieszczeniach obiektu zainstalowany jest monitoring, ale ze względu na trwający w tym czasie remont był wyłączony.

Równo 20 lat temu, kiedy placówka znajdowała się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, anonimowy darczyńca przelał na jej konto brakującą do spięcia budżetu kwotę 20 tysięcy złotych, a następnie przez kilka lat przelewał przed każdymi świętami kwotę 4 tysięcy złotych na poczęstunek dla podopiecznych. Po latach dał się poznać dyrektor Teresie Jeżyk, ale prosił o anonimowość. Rzecznik słupskiej policji Robert Czerwiński powiadomił nas, że policja poda pełną informację na temat znaleziska po wyjaśnieniu sprawy.

(opr. jwb)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.