Kto chce posadzić drzewo, nazwać je swoim imieniem i otrzymać certyfikat tego nietypowego chrztu, już jutro, 5 kwietnia, może wziąć udział we wspólnym sadzeniu lasu. Start imprezy kierowanej do mieszkańców Słupska i okolic o godzinie 11 przy ulicy Sucharskiego.
Pomysł zasadzenia wspólnego lasu mieszkańców Słupska i okolic zrodził się już rok temu, ale dopiero teraz jego inicjatorom udało się przekuć ideę w konkret. Już jutro, 5 kwietnia, w okolicach ulicy Sucharskiego kilkaset osób wyposażonych w szpadle zmierzy się z zadaniem posadzenia 22 tysięcy sadzonek dębu, sosny i brzozy. Teraz na obszarze około 3,5 hektara jest karczowisko, wkrótce jednak w tym miejscu stać będzie las pokoleń.
– Po kolei wszyscy musieliśmy dojrzeć do tego, aby ten las powstał, a przede wszystkim aby wykreowany został cel, bo posadzenie lasu to jeden element, ale najważniejsze, abyśmy spotkali się ponad jakimikolwiek podziałami, ponad podziałami wiekowymi, żeby senior razem z przedszkolakiem razem posadzili drzewo, żeby była szkoła podstawowa, szkoła średnia, żeby była matka z dzieckiem, żeby była osoba starsza, która widzi w tym sens – mówi pomysłodawca akcji Dariusz Kloskowski, prezes Fundacji Wspierania Inicjatyw Niekonwencjonalnych „Sub ventum”.
Akcję promuje hasło „Czas na las”. Wspólne działanie ma nie tylko służyć przyrodzie, ale i zdrowiu samych mieszkańców. Atrakcją mają też być specjalne certyfikaty dla tych, którzy posadzą swoje drzewo.
– Pomyśleliśmy, że zostanie wykreowany specjalny certyfikat, a każda osoba będzie mogła nazwać swoje drzewo i taki certyfikat zostanie opieczętowany przez fundację „Sub ventum”, przez nadleśnictwo i park krajobrazowy. Drzewo będzie sobie rosło, np. taka mała „Joasia”, i co jakiś czas będzie można przyjść i zobaczyć, jak ono pnie się do góry. Oczywiście możemy podlewać, doglądać, a przy tym fajne jest, że będziemy wiedzieć, że to nasze drzewko, że ono rośne także dla przyszłych pokoleń – mówi Dariusz Kloskowski.
W wydarzeniu zapowiedziało swój udział już około 300 osób, w tym przedszkolaki, uczniowie szkół ponadgimnazjalnych i podstawowych oraz studenci Akademii Pomorskiej i Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zaproszenie kierowane jest także do każdego mieszkańca Słupska i okolic. Warto przy tym zabrać własne szpadle, bo tych w wielopokoleniowym zadaniu może po prostu zabraknąć. Na pewno nie zabraknie jednak dobrej zabawy.
– Planujemy po całym evencie zrobienie ogniska z kiełbaskami, będzie ciasto, będą różnorodne wypieki – od drożdżówek poprzez ciastka po serniczki, dodatkowo będą pudełeczka ze zdrową żywnością z firmy Perla, która obiecała przekazać je dla każdego uczestnika. Co do zaangażowania osób – to jest ich ogrom – podkreśla pomysłodawca akcji – Największe działanie poczyniło Nadleśnictwo Leśny Dwór, jeżeli chodzi o samą oprawę, organizację plus sadzonki, moja fundacja, przyjaciele i znajomi, którzy zaoferowali pomoc, następnie Park Krajobrazowy Dolina Słupi i oczywiście inne podmioty, jak chociażby piekarnia „Z Jaracza” ze Słupska, piekarnia z Dębnicy Kaszubskiej. Powiem to: wystarczy oddolna inicjatywa, aby się skrzyknąć i zrobić coś fajnego.
Akcja sadzenia lasu pokoleń trwać będzie od godziny 11 do 14 na karczowisku kompleksu leśnego wzdłuż ulicy Sucharskiego. Las, który już jutro zacznie żyć własnym życiem, ma być świadectwem wspólnoty mieszkańców i darem dla kolejnych pokoleń. (jwb)
