K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Rajd Piekarskiego za 3 punkty

0

Piłkarze Gryfa Słupsk S.A. w siódmej kolejce pokonali na stadionie przy ulicy Zielonej bardzo wymagającego rywala Gedanię Gdańsk 1:0.

Piłkarzy Gryfa mają udany początek sezonu. W siedmiu meczach zgromadzili 15 punktów, co daje im czwarte miejsce w tabeli IV ligi Pomorze. Do meczu z Gedanią Gdańsk trener Grzegorz Bednarczyk podchodził z pewnymi obawami. Ostrzegał swoich piłkarzy, że łatwo nie będzie. Początek spotkania pokazał, że ofensywne ustawienie drużyny gości spowodowało przejęcie kontroli nad meczem. Pierwszy strzał na bramkę Gedanii gospodarze oddali dopiero po prawie 20 minutach. Chwilę później były zawodnik gości Patryk Dąbrowski znakomicie zagrał wzdłuż linii końcowej, ale nikt z gryfitów nie zdołał zamknąć dośrodkowania. Za to już w 30 minucie Tomasz Piekarski po przyjęciu piłki na własnej połowie i znakomitym rajdzie wygrał pojedynek biegowy z obrońcą Gedanii Pawłem Deją i precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę w bramce Mateusza Machola dając słupszczanom prowadzenie 1:0. Słynąca z walki drużyna Gedanii nie dawała za wygraną. Bardzo groźną akcję Bartosza Zalewskiego wybronił Michał Kędzia. Pod koniec pierwszej połowy idealną okazję do podwyższenia wyniku zmarnował Damian Mikołajczyk który z 6 metrów nie trafił do bramki. Po jego strzale piłka przeleciała obok bliższego słupka.

W drugiej połowie inicjatywę przejęli już gospodarze, którzy częściej byli w posiadaniu piłki oddając przy tym wiele strzałów. Szkoda tylko, że niecelnych. Tak, więc kibice nie zobaczyli już żadnej bramki za to nerwówka była do samego końca meczu, gdyż okazje na podwyższenie wyniku były. Jak powiedział po meczu trener Grzegorz Bednarczyk zwycięstwo było ciężko wywalczone, ale takiego meczu się spodziewał. Gedania to zespół doświadczony, grający twardo, więc słupszczanie byli przygotowani na bój. Nerwówka w końcówce meczu była niejako na własne życzenie, ponieważ była wyśmienita okazja do podwyższenia wyniku. Wtedy grałoby się spokojniej.

Trzy zwycięstwa pod rząd i żadnej porażki zespołu Gryfa. To dobry prognostyk na przyszłość. Trener jest zadowolony z kolejnych zwycięstw, chociaż nie zawsze ma do dyspozycji wszystkich podstawowych zawodników. Kadra jest jednak szeroka i to daje możliwość rotowania składem. Zawodnicy rywalizują o miejsce w meczowej jedenastce i to jest zdrowa sytuacja w drużynie.

Dziennikarze zapytali też, jak przygotowuje się drużyna Gryfa do meczu pucharowego z Górnikiem Łęczna i jaki będzie skład jedenastki, która wybiegnie na murawę. Grzegorz Bednarczyk zapewnił, że „w głowach już się coś rodzi”. Jeśli chodzi o skład, to w pucharowym meczu nie musi grać dwóch młodzieżowców. Może grać jeden. Nie jest jednak powiedziane, że trener skorzysta jedynie z doświadczonych piłkarzy.

Na mecz ósmej kolejki słupszczanie udadzą się 21 września do beniaminka IV ligi, Lipniczanki Lipnica, która ostatnio przegrała w Ustce z Jantarem 0:6. (opr. rkh)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.