Ceny biletów komunikacji miejskiej w Słupsku wzrosną. Radni na posiedzeniu w dniu 27 maja br. podjęli w tej sprawie uchwałę, ma mocy której bilet jednorazowy jednoprzejazdowy i czasowy do 80 minut będzie kosztował 5 złotych, a bilet dobowy 12 złotych. Bez zmian pozostały ceny biletów okresowych. Dla osób kupujących bilety drogą elektroniczną i posiadaczy Słupskiej Karty Mieszkańca przygotowano specjalne opusty. Warto dodać, że nowy cennik wprowadzony został w czasie, kiedy od miesięcy miejski przewoźnik boryka się ze sporymi problemami w realizacji przewozów pasażerskich.
.
Rada Miejska w Słupsku zdecydowała o przyjęciu uchwały w sprawie podwyżki opłat maksymalnych za bilety komunikacji miejskiej. Zgodnie z zaproponowanymi przez miasto zmianami za bilet jednorazowy jednoprzejazdowy, który dotąd kosztował 4 złote, trzeba będzie zapłacić 5 złotych. Jednocześnie w wypadku jednorazowego biletu czasowego możliwość przesiadek zwiększona została z 60 do 80 minut. Z kolei cena biletu dobowego wzrosła z 10 do 12 złotych. Nie ma natomiast zmian w cenniku biletów okresowych i w opłatach ze e-bilety.
.
Miasto stawia przede wszystkim na aplikacje i zakup drogą elektroniczną, co w wypadku posiadaczy Słupskiej Karty Mieszkańca ma przynieść największe korzyści.
.
Na decyzję o podwyżce cen biletów autobusowych w Słupsku miały mieć wpływ rosnące koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej ze względu na ceny paliw i energii, a także polityka miasta dotycząca m.in. promocji kanałów sprzedażowych drogą elektroniczną, aby kierowców autobusów maksymalnie odciążyć od sprzedaży biletów.
.
– To jest bardzo świadoma polityka, również związana z głosami kierowców, którzy chcieliby albo ograniczać sprzedaż biletów papierowych, albo przynajmniej nagradzać wszystkie te osoby, które korzystają z zakupu w formie elektronicznej – mówiła wiceprezydent Marta Makuch podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Słupsku. – Przypomnę, że w każdym pojeździe mamy biletomat, poprzez który możemy kupić bilety. W wypadku biletu papierowego, który teraz będzie kosztował 5 złotych, wydłużamy czas korzystania z niego z 60 do 80 minut. Ale bardzo nam zależy, aby nagradzać te osoby, które posiadają kartę mieszkańca Słupska, i dla tych osób, które będą kupowały bilet jednorazowy, będzie to kwota 3,5 złotego.
.
Dodajmy – tylko w wypadku zakupu elektronicznego. Problem dostrzegła radna Marzena Gmińska.
.
– Bilet papierowy – jego cena będzie podniesiona do 5 złotych. I od razu na tym samym oddechu pani prezydent powiedziała, że chcielibyśmy uszanować posiadaczy karty Słupszczanina. (…) Jaka jest różnica między mieszkańcem Słupska, posiadaczem karty Słupszczanina, który ma bilet papierowy a takim, który zakupuje bilet poprzez aplikację albo w systemie mobilnym?
.
Różnicy nie ma, ale jest.
.
– Różnicy między mieszkańcami nie ma żadnej, natomiast różnica jest w koszcie wyprodukowania biletu papierowego i obsłudze biletu papierowego. Ta obsługa to m.in. praca kierowcy, który jest narażony na opóźnienia plus koszt wydruku samego biletu – mówi wiceprezydent.
.
Podobnie z osobami niekorzystającymi ze smartfonów i elektronicznych form płatności, które są Słupszczanami – w tym wypadku atutem ponownie jest elektroniczna forma zakupu biletu, a nie samo posiadanie karty mieszkańca.
.
Miasto chce wiązać pasażerów jak najdłużej z komunikacją miejską. Polityka jest taka: im dłuższy czas obowiązywania biletu, tym taniej, przy czym miasto stawia na aplikacje i zakupy drogą elektroniczną. Z kolei bilety papierowe jako najdroższe w obsłudze nie są w żaden sposób premiowane.
.
Podczas sesji części radnych nie przekonywała argumentacja władz miasta dotycząca wydłużenia czasu na przesiadki w ramach jednego biletu za 5 złotych z 60 do 80 minut. Wiceprezydent uzasadniała, że można przesiadać się w ramach tego limitu na inne linie, korzystając cały czas z jednego biletu, przy czym nie trzeba drugi raz go kasować; można dojechać do centrum, załatwić sprawy w mieście i wrócić do domu. W opinii radnych Słupsk to średnie miasto i pasażerom nie jest potrzebny tak długi czas na przejazd.
.
– Zmiana 60 na 80 minut w Słupsku – ja z jednego końca miasta do szpitala dojadę dużo szybciej, a to, że dam radę wrócić na tym bilecie, jest już bardzo wątpliwe, bo załatwianie spraw w przychodni, w biurze, gdziekolwiek, wiadomo, kolejkę trzeba odstać – mówił radny Bogusław Dobkowski. – A poza tym, jak czas się przekroczy i będzie nie 80, tylko 83 minuty, to i tak 450 złotych kary naliczą.
.
Do sprawy odniósł się także radny Jacek Zabiegły:
.
– Rozumiem, że te 80 minut to czas pod przyszłe objazdy spowodowane remontami w tym samym czasie, bo przez 80 minut po naszym mieście trochę się nie da pojeździć.
.
Zdaniem radnego Kacpra Moroza, który podczas sesji również zabrał głos, podwyżka to „drenowanie kieszeni mieszkańców”, a podniesienie limitu czasowego na przesiadki do 80 minut nie przekonuje – Słupsk to nieduże miasto.
.
W ocenie urzędników zyski z tytułu podwyżki cen biletów autobusowych w Słupsku mają wynieść w wariancie realistycznym 0,70-0,85 miliona złotych rocznie, w wariancie optymistycznym – 1,1 milina złotych.
.
– Szacujemy, że będzie to kwota maksymalnie około miliona złotych, dlatego że tendencja jest jednak taka, żeby kupować bilety w formie elektronicznej, i bardzo nas to cieszy, natomiast te wpływy będą mogły później pokrywać koszty wozokilometrów, które idą na rzecz MZK – mówi wiceprezydent Marta Makuch.
.
Nowy cennik wprowadzony został w czasie, kiedy miejski przewodnik boryka się z dużymi problemami w wykonywaniu przewozów. Pasażerowie od wielu miesięcy mają do czynienia z odwoływanymi kursami, a przecież wraz z podwyżką powinna iść w parze lepsza jakość świadczonych usług. Warto przypomnieć, że w okresie od listopada ub. roku do lutego br. z różnych powodów odwołanych zostało ponad 750 kursów, a i nadal rejestrowane są zakłócenia w realizacji rozkładów jazdy autobusów.
.
Joanna Wojciechowicz-Bednarek
