K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Chronią i ratują

0

W Szkole Policji w Słupsku trwają Ogólnopolskie Zawody Ratowników Policyjnych. To dla funkcjonariuszy idealna okazja, aby sprawdzić swoje umiejętności z zakresu udzielania poszkodowanym pierwszej pomocy.

Stres, presja upływającego czasu i walka o życie – z tym w Ogólnopolskich Zawodach Ratowników Policyjnych musieli zmierzyć się biorący w nich udział funkcjonariusze. Obecnie każdy stróż prawa kończy podstawowy kurs pierwszej pomocy, a około 4 tysięcy policjantów może poszczycić się tytułem kwalifikowanego ratownika medycznego. Dziś do Szkoły Policji w Słupsku zjechali ci najlepsi z najlepszych. Są to policyjni ratownicy, którzy na szczeblu wojewódzkim zajęli pierwsze miejsca. W Słupsku rywalizują o najwyższe trofeum.

Konkurencje, które przygotowaliśmy, są przekrojem tego, co przynosi codzienna policyjna służba – mówi Piotr Kozłowski, rzecznik Szkoły Policji w Słupsku. – Są odzwierciedleniem zdarzeń, które mają miejsce w życiu, np. nagłe zasłabnięcie małego dziecka, matka w panice, zjawiają się policjanci, trzeba opanować stres i udzielić pomocy. Inny przykład: zbliża się okres letni rolny, dziecko dostaje się pod koła traktora; albo postrzelenie policjanta, udzielenie mu pomocy. Tak więc na podstawie zdarzeń z interwencji budujemy konkurencje.

Nierzadko podejmowane interwencje nabierają nieoczekiwanego i groźnego obrotu. Dlatego oprócz umiejętności medycznych policjanci musieli pokazać, że zawsze potrafią zachować zimną krew.

Ratownicy policyjni – podkreśla Michał Kurdziel, sędzia zawodów i ratownik medyczny – powołani są do ochrony życia i zdrowia ludzi, jednak w pierwszej kolejności muszą najpierw zapewnić im bezpieczeństwo, a dopiero potem wdrożyć postępowanie ratownicze, aby zarówno samym policjantom, jak i ofiarom przestępstw, osobom zatrzymanym oraz postronnym prawidłowo i skutecznie udzielona została pomoc.

Zawody mają na celu podtrzymanie gotowości funkcjonariuszy do ratowania ludzi w sytuacjach kryzysowych. Czasem chwila zawahania decyduje o czyimś życiu.

Każda scenka nie jest w praktyce identyczna. To życie weryfikuje popełnione błędy. Wiedza, której tutaj nabywamy, daje nam umiejętności radzenia sobie ze stresem i konkretną sytuacją oraz ewentualnymi czynnikami, których nie jesteśmy w stanie poznać poprzez czytanie książek – mówi Piotr Rajterski z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.

Sami funkcjonariusze przyznają, że ratownictwo medyczne nie kończy się dla nich na pełnionej służbie. – Ratownikami czujemy się przez 24 h na dobę – mówią uczestnicy zawodów.

(opr. jwb)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.