K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Szukając miejskiego szaletu

0

Jeden z miejskich radnych postanowił wystosować do burmistrza Lęborka pismo w sprawie miejskiego szaletu znajdującego się w centrum miasta. Od dłuższego czasu obiekt jest zamknięty. W zamian postawione są przewoźne toalety typu toi-toi, które raczej nie zapewniają właściwego poziomu higieny.

Toaleta miejska w pobliżu placu Pokoju w Lęborku jest od dłuższego czasu nieczynna. Budynek niszczeje, a mieszkańcy skarżą się na niedogodności związane z dostępem do dozorowanych szaletów w tym rejonie miasta. Radny Włodzimierz Klata mówi, że kwestia ogólnodostępnych toalet miejskich powraca jak bumerang podczas dyżurów, które radny pełni na ulicach miasta. Ten problem pojawił się wcześniej w interpelacji radnego, który uważa, że w XXI wieku potrzebne jest miejsce spełniające standardy higieny. Miejsce, w którym można skorzystać z toalety czy przewinąć dziecko. Taki obiekt powinien być otwarty od rana do wieczora od poniedziałku do niedzieli. Tym bardziej, że w centrum są sklepy, kościoły i te ulice przemierza dużo ludzi starszych.

Dodatkowo z prośbą o rozwiązanie problemu radny zwrócił się na piśmie do burmistrza miasta. Alicja Zajączkowska, doradca burmistrza miasta Lęborka przyznaje, że ratusz spotyka się z uwagami mieszkańców, którzy chcieliby, aby funkcjonował szalet ogólnodostępny. Obiekt przy placu Pokoju jest stary. Miasto próbowało go odnawiać i naprawiać. Chciało też zlecić jego obsługę osobie z zewnątrz, ale nikomu się to nie opłacało. W związku z tym ustawione zostały toalety toi-toi, które obsługuje firma ze Słupska.

Natomiast ja zachęcałabym, jeśli jest potrzeba skorzystania z toalety, to żeby korzystać z ogólnodostępnej toalety w urzędzie miejskim na parterze – mówi Alicja Zajączkowska. – Przychodzą tu interesanci i mogą także inni wejść. Na pewno nikt nie będzie zwracał im uwagi.

Włodzimierz Klata zwraca uwagę na poziom higieny w toaletach przewoźnych typu toi-toi. Zdaniem radnego, takie toalety ze swej natury są rozwiązaniem tymczasowym, krótkotrwałym, dobrym na imprezy. Nie są one odkażane co pół godziny, jak to jest w toaletach publicznych. Poza tym są to pomieszczenia nieogrzewane, a za kilka dni będzie jesień, a po niej zima.

Jakie są plany miasta w tej sprawie? Alicja Zajączkowska uważa, że trzeba myśleć o ciekawszym kształcie architektonicznym niż obecny, bo obiekt znajduje się w centrum miasta. Budowanie jednak szaletu dla samego szaletu wydaje sie jej pomysłem nie najciekawszym.

My się nad tym zastanawiamy i pewnie w najbliższym czasie będziemy się starali rozwiązywać te problemy na bieżąco – zapewnia doradczyni burmistrza.

Tymczasem na otwartych przestrzeniach zieleni bez trudu zauważyć można osoby załatwiające potrzeby fizjologiczne. (opr. rkh)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.