K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Uzależnieni od komórek

0

Widok młodych ludzi z telefonem komórkowym przed nosem nikogo na ulicy nie dziwi. Jest to zjawisko tak powszechne, że aż niezauważalne. Tymczasem po cichu narasta problem uzależnienia od komórki.

Generalnie chodzi o uzależnienie od multimediów, portali społecznościowych i wirtualnej rzeczywistości w internecie, ale w miejscach publicznych najbardziej uwidacznia się to komórkami przed nosem. W różnych pozycjach – na siedząco, na stojąco, często także w trakcie marszu. Komórka stała się naszym naszą drugą tożsamością. Do znanych „holizmów”, takich, jak alkoholizm, zakupoholizm, seksoholizm, uzależnienie od hazardu, środków psychoaktywnych, lekomanii im podobnych uzależnień możemy dzisiaj śmiało dopisać multimedioholizm, czyli uzależnienie od wirtualnego świata.

Internet jest takim źródłem, dzięki któremu możemy trochę się schować, wykreować na nowo, pokazać zupełnie nową tożsamość – mówi Joanna Śnieżek, psycholog, terapeuta uzależnień. – Tu wychodzi już nasze celowe działanie. Jeśli nie godzimy się z tym, jacy naprawdę jesteśmy, to bardzo często budujemy np. przy pomocy mediów społecznościowych swój wyidealizowany obraz. To pomaga nam lepiej o sobie myśleć, mieć pozornie związki, być osobą znaczącą, ale i pozwala z niechcianymi uczuciami uporać się poprzez np. hejtowanie.

A hejtowanie to przelewanie swoich frustracji na innych, w świecie realnym nazywane krytykanctwem. Cokolwiek nie zrobisz, w oczach hejtera będzie zawsze złe. Uczeni zauważyli już to nowe uzależnienie, a nawet przeprowadzili związane z nim badania i wyciągnęli wnioski. Żeby uchronić przed nim swoich bliskich, a przede wszystkim dzieci, należy pamiętać, że do 2. roku życia żadnych ekraników, w tym także telewizji, od 2. do 7. roku – do godziny dziennie, od 7. do 12 – do dwóch godzin, powyżej 13. – dwie do trzech godzin. Do 7. roku życia żadnych gier na konsoli i dodatkowo – tu uwaga – do 16. roku życia bez smartfonu. Do kontaktu z dzieckiem wystarczy zwykły telefon z klawiszami.

Tu kolejna trudność związana z tzw. multimedialnym wykluczeniem. Nie ma cię na portalach społecznościowych, to nie istniejesz – tak sądzi wielu młodych ludzi. Nie masz smartfona, to nie należysz do naszej paczki. Presja środowiska jest tak duża, że uzależnienie od multimediów rozprzestrzenia się jak czarna ospa w dawnych wiekach. Niestety, jest wiele przykładów śmiertelnych ofiar internetu. Warto się nad tym zastanowić, zanim zbyt młodemu człowiekowi wsadzi się do ręki smartfona z nieograniczonym dostępem do internetu. Szczególnie przed nadchodzącym nieubłaganie świątecznym szaleństwem prezentowym.

(opr. jwb)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.