K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Pęd do szkoły

0

Słupsk znalazł się w gronie 30 miast promujących akcję Rowerowy Maj. To ogólnopolska kampania prozdrowotna, która zachęca dzieci do korzystania z rowerów, wrotek czy deskorolek jako środków transportu do szkół i przedszkoli.

Cel jest prosty: zachęcanie dzieci do ruchu, aby zapobiegać otyłości i innym chorobom cywilizacyjnym. Aktywna forma ruchu to najlepszy wypoczynek. Słupsk poprzez promowanie ekologicznej komunikacji dołączył do grona 30 miast w Polsce, które zdążyły tę akcję wdrożyć. Chęć udziału w kampanii Rowerowy Maj zgłosiły w naszym mieście szkoły podstawowe nr 1 i 4 oraz przedszkole nr 19. W przyszłym roku placówek ma być więcej.

Od 7 do 30 maja stawiamy na aktywność dzieciaków, aktywność nauczycieli i zachęcamy do korzystania z różnego rodzaju form mobilności, jak: wrotki, hulajnogi, rolki, deskorolki czy rowery – mówi Robert Linkiewicz, dyrektor Wydziału Polityki Transportowej UM w Słupsku. – Chodzi o to, aby dzieci do szkoły czy przedszkola przemieszczały się w sposób mobilny, nie samochodami, nie jak zawsze z rodzicami w aucie, aby rzeczywiście aktywnie mogły odbyć podróż do szkoły. Jest to rywalizacja zarówno indywidualna, jak i klasowa. Każdy otrzymuje dzienniczek, do którego wkleja naklejki. Aby je dostać, dziecko musi każdego dnia przyjechać do szkoły innym środkiem transportu niż samochód. Jedną naklejkę wkleja do dzienniczka, drugą na plakat klasowy.

W opinii pomysłodawców kampanii dzień rozpoczęty aktywnie ruchowo przynosi same korzyści. Poranny ruch fizyczny ma zwiększać efektywność nauki i koncentrację, przez co uczniowie stają się bardziej aktywni na lekcjach i częściej się uśmiechają, natomiast wspólne z rówieśnikami lub rodzicami podróże do szkoły motywują ich do tego, aby nie opuścić żadnego dnia nauki. Jak się jednak okazuje, czasami to dorośli działają demobilizująco.

Akcja ma promować szeroko rozumianą mobilność i zmiany nawyków. Niestety docierają już do nas sygnały od dzieciaków, że to właśnie rodzice podejmują nieraz akcje zniechęcające, bo wygodniej jest im przywieźć dziecko samochodem, bo po południu wygodniej jest dziecko posadzić przed komputerem, telewizorem. A jednak stawiamy na aktywność, na zdrowie i chcemy, aby dzieciaki wiedziały, jak bezpiecznie przemieszczać się w mieście i aby ten ruch był w ich życiu codziennością – mówi Robert Linkiewicz.

Aby jednak akcja miała szanse powodzenia, placówki powinny znajdować się w sieci ścieżek pieszo-rowerowych, które umożliwiałyby dzieciom bezpieczną podróż. Najlepiej też, aby miały na swoim terenie strzeżone miejsca parkingowe dla jednośladów i pomieszczenia, w których można przechować deskorolki czy hulajnogi.

Jeśli mówimy o wrotkach, hulajnogach czy wrotkach, to tak naprawdę każdy, kto z nich korzysta jest pieszym. Rowerzyści mają trochę trudniej, aczkolwiek dzieciaki do 10. roku życia mogą pod opieką przemieszczać się po chodnikach – zaznacza dyrektor wydziału transportowego. – W infrastrukturze są braki, ale sukcesywnie je uzupełniamy. Jednym z większych braków zgłaszanych przez szkoły jest brak infrastruktury bezpośrednio pod tymi placówkami, głównie infrastruktury parkingowej. Dlatego te placówki, które w tym roku włączyliśmy do akcji, zostaną wyposażone w porządne, bezpieczne stojaki rowerowe, aby przez następne miesiące i lata dzieci i młodzież mogły z nich już korzystać.

Kampania Rowerowy Maj to także zalety w postaci nagród indywidualnych i grupowych dla najbardziej aktywnych ruchowo uczestników. Są to np. bilety wstępu do kręgielni, parku linowego czy do kina.

(jwb)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.