K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Tramwaj z… motorniczym

0

Po wakacyjnej nieobecności słupski tramwaj wrócił na ulicę Nowobramską. Znalazł się także przedsiębiorca, który w zabytkowym pojeździe poprowadzi działalność gospodarczą.

Odnowiony czerwony tramwaj wrócił na miejsce, które zajmował od 15 lat. Remont zabytkowego pojazdu był konieczny, ponieważ czas spędzony pod gołym niebem zrobił swoje, a cegiełkę do dzieła zniszczenia dołożyli też wandale. Rewitalizacją tramwaju zajęli się uczestnicy warsztatów Centrum Integracji Społecznej. Przez ponad dwa miesiące kawałek po kawałku przywracali zabytkowemu szynowozowi dawny blask.

Z tego miejsca chciałabym bardzo podziękować tym wszystkim uczestnikom, którzy zaangażowali się w renowację, szczególnie pani Joli, która jest koło mnie – mówi Monika Zenik-Krupień, kierownik CIS w Słupsku. Pani Jola Juchum jest autorką tych dwóch herbów, to ona je namalowała. Bardzo jej za to dziękujemy, włożyła w nie mnóstwo pracy i serca. Tak samo zresztą jak i pozostali uczestnicy. Wszyscy byli zaangażowani, a pamiętacie państwo, że mieliśmy temperatury mało przyjazne na tego typu prace. Jednak nasi uczestnicy dzielnie to znosili – zarówno wielkie upały, jak i deszcz. Daliśmy radę i mam nadzieję, że nasze starania, nasz wysiłek spełnią państwa oczekiwania.

Uczestnicy odrestaurowali zewnętrzne elementy stolarki oraz zdemontowali zniszczone lampy i listwy. Naprawiono zdewastowane drzwi, a także poddano konserwacji dach i podwozie pojazdu. Po wykonanym remoncie kolejnym wyzwaniem było ożywienie dotychczas pustego zabytku. Niegdyś mieściła się w nim kawiarnia, ale nie zagościła tam na dłuższy czas. Teraz miasto chciało, aby tramwaj znowu pełnił funkcje rekreacyjną i ogłosił konkurs na wynajęcie tramwaju za symboliczną złotówkę. W postępowaniu złożono dwie oferty, ale przychylność urzędników zyskał pomysł na stworzenie w tramwaju ceramikarni.

Przede wszystkim dziękujemy za zaufanie i postaramy się nie zawieść – mówi Janina Dylewska z pracowni „Ceramikarnia”. – Ja zajmuję się zabytkami Słupska, córka ceramiką słupską. Chcemy to przybliżyć mieszkańcom, a w tym miejscu sprzedawać różnego rodzaju pamiątki i dla słupszczan, i dla przyjezdnych, chociaż sezon turystyczny już się skończył, ale myślę, że damy radę. My się zimy nie boimy. W pracowni też mamy tylko kozę, ogrzewamy nią i też przychodzą do nas ludzie, więc myślę, że damy radę.

Oprócz tego, że chciałybyśmy sprzedawać swoje wyroby ceramiczne, które są związane ściśle z naszym miastem, chciałybyśmy zaprezentować ceramikę od kuchni, moje i mojej mamy pokazy warsztatu pracy. Chciałybyśmy także, aby było to w miejsce, w którym można się dowiedzieć o Słupsku, o historii Słupska. Mamy w planach do zrealizowania niewielką biblioteczkę, do której będzie można przyjść i poczytać książki o Słupsku i słupszczanach. Chciałybyśmy także prezentować prace lokalnych artystów, rzemieślników, aby było to takie miejsce na wzór galerii jednego dzieła – do końca jeszcze nie sprecyzowałyśmy tego pomysłu. Chcemy również kontynuować współpracę z ośrodkami kultury, mediami, tak więc otwarte jesteśmy na przeróżne działania – mówi Hanna Jastrzębska, córka pani Janiny Dylewskiej.

To co może doskwierać nowym najemczyniom to brak ogrzewania w zimie, ale podobno i na to są przygotowane. Nowe atrakcje w tramwaju powinny zacząć funkcjonować w najbliższym czasie. Trzeba mieć nadzieję, że tym razem wszystko się uda. (opr. jwb)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.