K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Protest w pełni

0

Ponad 90 procent personelu rehabilitacyjnego słupskiego szpitala nie przyszło do pracy w ramach trwającego protestu fizjoterapeutów. Ze wszystkich ośrodków rehabilitacji pracuje jedynie ośrodek fizjoterapii dziecięcej.

Protest fizjoterapeutów trwa. Jest to kontynuacja ogólnokrajowej akcji, do której przyłączyli się także rehabilitanci ze słupskiego szpitala. Najpierw odbywały się rozmowy pomiędzy kadrą a zarządem słupskiej placówki. W trakcie nich fizjoterapeuci domagali się obiecanej przez ministra podwyżki w wysokości 500 złotych. Zarząd szpitala zaproponował 260 złotych brutto. Propozycja została odrzucona przez protestujących. Terapeuci niezadowoleni brakiem porozumienia postanowili podjąć drastyczniejsze kroki i wczoraj, ponad 90 procent kadry nie zjawiło się w pracy. Dziś sytuacja wygląda identycznie.

Na pięćdziesięciu pracujących w tej chwili w pracy mam trzy osoby – informuje Jacek Wojcikiewicz, dyrektor ds. lecznictwa, koordynator rehabilitacji w słupskim szpitalu specjalistycznym.

Oficjalnym powodem nieobecności fizjoterapeutów w pracy są zwolnienia lekarskie, które mają trwać w miejscach, gdzie występują protesty, do dwóch tygodni. Skala miała w zapowiedziach dotyczyć ponad stu szpitali. W Słupsku większość fizjoterapeutów ma zwolnienia do najbliższego piątku, a pojedyncze osoby do poniedziałku.

Szpital to w głównej mierze pacjenci. Obecni już odczuwają skutki protestu. To samo czeka osoby oczekujące w kolejce na rehabilitację.

Mamy taką sytuację, że ośrodki dzienne, fizjoterapia ambulatoryjna są nieczynne, bo nie ma komu udzielać świadczeń medycznych w tym tygodniu, natomiast w ograniczonym zakresie funkcjonuje oddział rehabilitacji – oddział rehabilitacji neurologicznej. W ograniczonym zakresie, to znaczy, że wczoraj i dzisiaj wypisaliśmy tych pacjentów, którzy w tym tygodniu mieli być wypisani, wstrzymaliśmy przyjęcia, zostało kilkanaście osób i te trzy osoby są wystarczającą obsadą, żeby zapewnić świadczenia rehabilitacyjne – mówi dyrektor Jacek Wojcikiewicz.

Fizjoterapeuci w swoich oświadczeniach określili, że jeśli szpital nie spełni ich postulatu, czyli 500-złotowej podwyżki do 11 dnia października tego roku, to wejdą w oficjalny już spór zbiorowy. Obecna sytuacja słupskiego szpitala wskazuje na to, że jest to bardzo prawdopodobne.

Trudno jest spełnić te postulaty w momencie, kiedy z jednej strony szpital jest zadłużony i zadłuża się cały czas ze względu na system finansowania, który został wprowadzony, a z drugiej strony jest to duża grupa osób, bo fizjoterapeutów jest pięćdziesięciu, do tego dochodzą logopedzi, psychologowie i spora grupa diagnostów medycznych, w sumie ponad sto osób. Nas po prostu na to nie stać – mówi dyrektor ds. lecznictwa.

Zdaniem protestujących jedyne, co może pomóc w ich sytuacji i w obecnej kondycji finansowej szpitala, to dodatkowe środki z Ministerstwa Zdrowia oraz znaczące zmiany w rozporządzeniach, np. ujednolicenie grup zawodowych Jeżeli ich nie będzie, szansa na poprawę sytuacji jest znikoma. (opr. jwb)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.