K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Miejsce reklam

0

Reklamy w Słupsku to powracający temat. Podczas wczorajszej komisji w słupskim ratuszu włodarze miasta dyskutowali o możliwych zmianach w uchwale o sytuowaniu małej architektury w przestrzeni miejskiej. Dotyczą one w dużej mierze reklam, banerów i szyldów.

Reklamy spotkać można wszędzie. Przy drogach, na budynkach i płotach. Otaczają nas zewsząd i przez to stają się częścią naszego życia. Najczęściej są różnorodne, wykonane w różnych stylistykach i zdecydowanie niespójne z otaczającą je architekturą. Często też bywa tak, że jest ich po prostu za dużo, co powoduje dodatkowy nieład. Podczas wczorajszej komisji finansów w słupskim ratuszu włodarze miasta dyskutowali o możliwych zmianach w uchwale dotyczącej sytuowaniu małej architektury w przestrzeni miejskiej. Chodzi o to – argumentowali urzędnicy – by miasta mogły nadążyć za nowoczesnymi trendami, wprowadzać szczególna ochronę dla jednych obszarów, a innowacje na drugich. Przykładem może być Madryt, gdzie na największym skrzyżowaniu ograniczono reklamy świetlne.

Podawano również wiele innych przykładów państw i miast, które skutecznie rozwiązały problem zbyt dużej ilości reklam. Francja uzależniła wysokość opłat od wielkości miasta. W miastach do 50 tysięcy mieszkańców jeden metr kwadratowy reklamy kosztuje 15,70 euro, a już w miastach powyżej 200 tysięcy 34 euro.

Konsultacje w sprawie reklam w Słupsku zaczęły się w 2017 roku. Prowadzone wtedy były panele dyskusyjne i ankiety internetowe. W 2018 roku trwała obserwacja sytuacji w innych miastach, które wtedy także zajmowały się tematem rozlokowania oraz dostosowania wyglądu reklam. Na podstawie tych obserwacji modyfikowano założone ustalenia. Pod koniec ubiegłego roku rozpoczęto procedowanie uchwały. Podlega to tym samym rygorom, co plan miejscowy. Obejmuje okres wniosków, następnie tworzenia treści, uzgodnień, wyłożenia i rozpatrzenia uwag.

Po niemalże dwóch latach włodarze gotowi byli przedstawić finalną wersję założeń uchwały reklamowej. Obejmują one też ogrodzenia i elementy małej architektury, lecz reklama gra w niej główną rolę.

Rozróżniamy jakby dwa rodzaje reklamy – mówi Beata Samborska z wydziału polityki przestrzennej. – Specjalnym rodzajem reklamy jest szyld, czyli informacja o działalności prowadzonej w danym miejscu. I tego absolutnie nikomu nie zabraniamy. Każdy, kto prowadzi jakąś działalność i ma lokal użytkowy ma prawo na tym budynku się zareklamować.

Drugim typem reklamy zewnętrznej, jest ta najczęściej spotykana. Umieszczana bywa na tablicach reklamowych, billboardach, słupach ogłoszeniowych, wiatach przystankowych, kioskach a w przypadku reklamy wielkoformatowej, bezpośrednio na budynkach. I to na niej w głównej mierze skupili się urzędnicy.

Podzieliliśmy miasto na trzy strefy – informowała Beata Samborska. – W strefie śródmiejskiej, strefie terenów zielonych narzuciliśmy większe ograniczenia, natomiast w pozostałej części miasta pozwalamy na trochę więcej, bo nie chcemy całkiem reklamy z miasta usunąć. Poza tym, zgodnie z ustawą, musieliśmy ustalić okresy przejściowe na dostosowanie reklam istniejących do przepisów zawartych w naszej reklamie. Ustaliliśmy jeden rok dla reklam, które można bardzo łatwo usunąć i nie spowoduje to większych kosztów dla przedsiębiorcy. Czyli są to głównie banery wieszane na płocie, reklamy stawiane na parkingach na przyczepkach, reklamy świetlne, których nie nakażemy usuwać, a jedynie zmienić zmienne światło i dostosować obraz.

Dla pozostałych reklam, przy których usunięciu lub zmianie przedsiębiorcy poniosą duże koszty zaproponowano czas dwóch lat na dokonanie koniecznych zmian. Oznacza to, że w przeciągu dwóch lat miasto nieco się zmieni. Zniknie z niego pstrokacizna różnokolorowych reklam wypełniających niemal każdą wolną przestrzeń. (opr. rkh)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.