K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Radni PiS w obronie imienia AP?

0

Słupscy radni Prawa i Sprawiedliwości zwołali konferencję prasową, by stanąć w obronie dobrego imienia Akademii Pomorskiej. Zdaniem radnych, wymagała tego treść jednego z pytań zadanych Donaldowi Tuskowi podczas jego ubiegłotygodniowego spotkania w Gryfii.

Radni Tadeusz Bobrowski i Jacek Szaran nie kryli zaniepokojenia treścią pytania zadanego Donaldowi Tuskowi przez Grażynę Różańską w Gryfii. Według cytującego pytanie Jacka Szarana brzmiało ono następująco: „Nazywam się Grażyna Różańska. Należę do szanownego grona tych z gorszego sortu i wykształciuchów. Mam do pana, w związku z tym, takie pytanie. Co państwo zamierzacie zrobić, by przywrócić godność, szacunek i wolność badań naukowych nas, naukowców?”

– Powstaje tutaj pytanie – mówi radny Szaran. – Na jakiej podstawie pani doktor profesor Grażyna Różańska twierdzi, że w Polsce łamana jest wolność badań naukowych? Na jakiej podstawie ona twierdzi, że godność naukowców jest tutaj zbrukana z błotem? Można takie wrażenie przy tym pytaniu, tej wypowiedzi odnieść. Będąc wieloletnim pracownikiem Akademii Pomorskiej, wydziału filologii polskiej, być może ma jakieś informacje, które potwierdzają to, że na przykład na słupskiej uczelni była łamana wolność prowadzenia badań naukowych. Czy na jakiejkolwiek innej polskiej uczelni ta wolność badań była łamana? To są poważne zarzuty. Donald Tusk nie odniósł się do tego w sposób bezpośredni, natomiast wiele osób może odnieść wrażenie, że to dotyczyło naszej słupskiej uczelni, akademii, a niebawem uniwersytetu słupskiego. Dlatego my, radni Prawa i Sprawiedliwości, musimy stanąć w obronie Akademii Pomorskiej, przyszłego uniwersytetu, aby osoby, które nie mają żadnych dowodów, które nie posiadają żadnych argumentów do tego, aby w taki obelżywy traktować między innymi słupską uczelnię, aby w przyszłości takie informacje, takie sugestie w szczególności w przestrzeni publicznej przedstawiać.

Radny Szaran przywołał rok 2009, w którym to według niego doszło do ograniczenia wolności naukowej.

– W tym roku była głośna sprawa magisterium na Uniwersytecie Jagiellońskim pana Pawła Zyzaka, którego ówczesna minister szkolnictwa w rządzie Donalda Tuska przeprowadziła kontrolę, by sprawdzić, czy praca pana Pawła Zyzaka dotycząca Lecha Wałęsy i jego rzekomych powiązań między innymi z Służbą Bezpieczeństwa i aby nie dopuścić do jej publikacji. Uważam, że my jako społeczność słupska powinniśmy stanąć w obronie Akademii Pomorskiej, powinniśmy bronić jej dobrego imienia, żeby w przyszłości nie dochodziło do takich zarzutów, bo ja nie wierzę, że takie rzeczy działy się na naszej słupskiej uczelni. Nie wierzę, żeby pani Różańska dowody na to miała, a to co powiedziała publicznie na tym spotkaniu było tylko i wyłącznie próbą ataku na rząd Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził Jacek Szaran.

Radni przyznali, że nie kontaktowali się ani z uczelnią, ani z autorką pytania.

– Myślę, że jeśli padło publiczne pytanie i to szacownej pani profesor, to jest to pewnik. Jeżeli pani profesor tak twierdzi, to należałoby to sprawdzić. Myślę, że jest to duża rola mediów, aby zadały pytanie uczelni, albo pani Różańskiej. Jeżeli chciałaby się ustosunkować, albo rozszerzyć swój pogląd, bylibyśmy wdzięczni – powiedział radny Tadeusz Bobrowski. (rkh)

Fot. Ryszard Hetnarowicz

Skomentuj