K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Garść refleksji przed absolutorium

0

W kalendarzu samorządów są dwie sesje rad, które mają kluczowe znaczenie dla funkcjonowania władzy wykonawczej. Należą do nich uchwalenie budżetu na rok następny, a potem rozliczenie z jego wykonania, czyli udzielenie władzy wykonawczej absolutorium i wotum zaufania. Ta druga istotna sesja czeka Słupsk w najbliższą środę.

Tak się składa, że – ujmując to zgodnie z zapisami ustawy – rozliczenie wykonania budżetu dotyczy zarządu gminy (władzy wykonawczej). Czynią to prawodawcy, czyli ci, którzy zakres tych działań określili i wyznaczyli zarządowi w swojej uchwale budżetowej. Podstawą do oceny jest sprawozdanie z wykonania budżetu przygotowane przez zarząd. To sprawozdanie jest wcześniej opiniowane przez regionalną izbę obrachunkową pod kątem zgodności z prawem (tak ogólnym, jak i lokalnym). Dokument przedstawiony przez zarząd jest przedmiotem analizy samorządowej komisji rewizyjnej, która przygotowuje ogółowi radnych zebranych na sesji wniosek w sprawie absolutorium, czyli przyznać lub nie. Tym wnioskiem radni zajmują się podczas sesji absolutoryjnej i jeśli w głosowaniu nie udzielą zarządowi absolutorium może dojść do wszczęcia procedury referendalnej. W Słupsku – choć jest to miasto na prawach powiatu – zarząd gminy jest jednoosobowy. Jest nim prezydent, a więc absolutorium i ewentualne konsekwencje dotyczą właśnie tego stanowiska.

Tyle teoria prawna, ale jeśli podejść do niej logicznie, to trudno jest nie dopatrzyć się pewnego sprzężenia zwrotnego. Radni debatując i decydując o absolutorium dla zarządu jednocześnie rozliczają siebie, co zauważył podczas konferencji prasowej przewodniczący Paweł Szewczyk. To oni ustalili ramy budżetowe, które prezydenta obowiązywały. Oni też sprawowali nadzór nad poruszaniem się prezydenta w ich ramach, bo nad ustanowionymi przez prawo wyższego rzędu (ustawy) czuwa regionalna izba obrachunkowa. Jeżeli w trakcie roku budżetowego doszło do zmian w tych ograniczeniach stanowionych przez prawo lokalne (a tak było kilkukrotnie), to też musiało to nastąpić za zgodą rady. Inaczej mówiąc, w decydowaniu o absolutorium rada zawiera także ocenę swojej roli nadzorczej i prawodawczej.

Oczywiście rada to nie jest jeden głos, ale ich większość decyduje o przyjęciu lub odrzuceniu proponowanego prawa. Stanowiska w tej sprawie są różne, dlatego warto sobie przypomnieć, jak wyglądało głosowanie przy okazji uchwalania budżetu na rok 2025.

W trakcie roku było kilka propozycji zmian w budżecie miasta i wszystkie one zostały przyjęte przez radę. Ostatnia szansa na wyrażenie swojej niezgody na zmiany – tym samym położenia kamienia węgielnego pod niezgodę na absolutorium – była w grudniu ubiegłego roku, ale i wtedy propozycje zostały uchwalone. Tym razem głosy rozłożyły się inaczej.

Tak różne stanowiska w poszczególnych głosowaniach zapewne spowodują wytykanie prezydentowi miasta licznych błędów w trakcie realizacji uchwalonego budżetu. Zapewne dotyczyć one będą inwestycji, nadzoru nad nimi, zadłużania miasta, decyzji personalnych, honorowania podległych pracowników i wielu innych spraw. Interesujące jest jednak to, czy padnie chociaż jeden konkret dotyczący złamania dyscypliny budżetowej i przekroczenia ram ustalonych przez radę. Tylko to byłoby podstawą do nieudzielenia absolutorium.

Pozostaje jeszcze głosowanie dotyczące wotum zaufania. To już jest swoisty plebiscyt popularności prezydenta i nie ma w nim żadnych kryteriów oceny ani punktów odniesienia poza indywidualną oceną działań organu wykonawczego. Na dodatek jego wynik praktycznie o niczym nie decyduje. Może poza prognozowaniem atmosfery dalszej współpracy z radnymi.

Ryszard Hetnarowicz
Fot. eSesja

Skomentuj