K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Znikające dowody

0

Burza w sądzie w Słupsku. Z głównych akt procesowych zginęły trzy strony z opinią daktyloskopijną oraz dowód rzeczowy w postaci foliowego woreczka z narkotykami.

Do skandalicznej sytuacji doszło w Sądzie Rejonowym w Słupsku. W tamtejszej czytelni zniknęła część dokumentacji sądowej. Podczas przeglądania akt procesowych wyrwano z nich trzy strony oraz zabrano dowód rzeczowy – pakunek z narkotykami. Sprawa dotyczyła podrzucenia substancji psychoaktywnych kandydatowi na wójta Damnicy przez jego niedoszłego zięcia.

Wczoraj stwierdzono brak dokumentów, czyli opinii daktyloskopijnej i śladu zabezpieczonego na potrzeby tej sprawy – wyjaśnia Danuta Jastrzębska z Sądu Okręgowego w Słupsku. – Te czynności nastąpią. Wczoraj sędzia poinformowała o tym strony postępowania, zawiadomiła prezesa, i w najbliższym czasie, jeżeli to zawiadomienie do prokuratury nie zostało złożone, to zostanie złożone.

Sąd już podjął decyzję o odtworzeniu części zniszczonych akt. Niestety, niemożliwe z oczywistych względów będzie odtworzenie dowodu rzeczowego, najważniejszego w sprawie. Pomieszczenie czytelni jest monitorowane, jednak zapisy po pewnym czasie są kasowane.

W czytelni, gdzie akta są udostępniane stronom, ich pełnomocnikom, jest monitoring, natomiast z moich ustaleń wynika, że ten monitoring przechowywany jest przez miesiąc. Ostatni raz do wglądu akta zostały przekazane 15 lutego, zapoznawał się wtedy z nimi oskarżony, i ten monitoring nie jest już zachowany – mówi rzecznik prasowy SO w Słupsku.

W 2014 przed wyborami samorządowymi w samochodzie kandydata na wójta Damnicy znaleziono woreczek z narkotykami. Szybko okazało się, że znalazły się na nim odciski palców jego niedoszłego zięcia.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.