K6 INFO – LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONU SŁUPSKIEGO

Izba pamięci po staremu?

0

Andrzej Obecny, były wiceprezydent Słupska, a późniejszy wydawca i redaktor lokalnego dwutygodnika i jednocześnie ówczesny kierownik Izby Pamięci Słupszczan ma wrócić na to stanowisko. Tym razem jednak ma być pracownikiem Miejskiej Biblioteki Publicznej, a nie ZIM-u, pod który cmentarz podlega.

Izba pamięci powstała latem 2005 roku. Opiekowała się nią Ewa Gontarek, która na inauguracje placówki zorganizowała wystawę fotografii najciekawszych słupskich nagrobków. W tym samym roku wiceprezydent Andrzej Obecny zakupił jeden z lokalnych tytułów prasowych, a następnie pod wpływem krytyki medialnej zrezygnował z wiceprezydentury i wygrał konkurs na kierownika Izby Pamięci Słupszczan. Wkrótce odeszła z niej Ewa Gontarek. Po konflikcie z prezydentem Maciejem Kobylińskim Andrzej Obecny został odwołany ze stanowiska kierownika i przez kilka lat Izba świeciła pustkami. Po wielu zawirowaniach wokół niej na stanowisko jej kierownika ponownie powołany został Andrzej Obecny, który – wg złożonych dokumentów – ma podjąć pracę 15 grudnia tego roku.

Izba pamięci jest istotnym elementem działalności cmentarzy – mówi Jarosław Borecki, dyrektor ZIM w Słupsku. – Przez ostatnie lata była trochę zaniedbana. Była też kwestia braku etatu, tak więc teraz się cieszymy. Co do pozostałych elementów kontrowersji, które wzbudziła Izba – na ten temat się nie wypowiadamy. Niemniej osoba, która ma przyjść i opiekować się nią, jest osobą, która tę Izbę tworzyła od początku, zna tajniki, wie, w którym kierunku działać, żeby ją rozwijać.

Stary cmentarz podlega wprawdzie Zarządowi Infrastruktury Miejskiej, ale jej nowy kierownik na etacie ma być zatrudniony w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Pieniądze na jego wynagrodzenie przelewać ma jednak ZIM. Dyrektor biblioteki Danuta Sroka poinformowała nas, że nie zna szczegółów tej sprawy, w związku z czym nie będzie wypowiadać się w tej kwestii. Sam Andrzej Obecny, w tej kadencji radny klubu prezydenckiego, w rozmowie telefonicznej z nami stwierdził, że niechętnie podejmuje się tego zadania. Do kamery nie chciał się wypowiedzieć, zasłaniając się brakiem czasu. Dodał jednak, że zamierza przywrócić Izbę do życia, czyli zorganizować pierwszą ekspozycję, a następnie przekazać opiekę nad nią swojemu następcy. Pierwsza wystawa spodziewana jest wiosną.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.